Kompania Węglowa, która sprzedaje zakład, nie potwierdza na razie, by pieniądze wpłynęły na konto (termin wpłaty mija dziś), jednak ze źródeł zbliżonych do transakcji dowiedzieliśmy, się, że obie firmy stosowny przelew zrobiły. – Rokowania z oboma przedsiębiorcami zaczynają się w poniedziałek o godz. 9 – mówi „Rz” Zbigniew Madej, rzecznik KW.

To trzecia próba sprzedaży nierentownego zakładu w Czechowicach Dziedzicach (wcześniej do jego kupna szykowały się szkocka Gibson Group i Enea). Kopalnia wymaga setek milionów złotych inwestycji, by przynosić zyski (z szacunków „Rz” wynika, że jej strata netto za 2009 r. to ok. 110 mln zł), bo na razie praktycznie skończyło się jej udostępnione złoże węgla, ale posiadane przez nią szacowane jest na drugie co do wielkości w Polsce.

O zakład walczą teraz spółka pracownicza z inwestorem energetycznym z kapitałem ponad 2 mld zł i szwajcarska firma – enigma zajmująca się m.in. handlem nieruchomościami („Rz” ujawniła ją jako pierwsza jeszcze w październiku).

Prezes Kompanii Węglowej na łamach „Rz” zapowiadał jesienią, że jeśli tym razem sprzedaż zakładu się nie powiedzie, to Silesia zostanie zamknięta.