Reklama

Opcje biją w polskie firmy

Polskie spółki, także te giełdowe mogą odnotować poważne straty z powodu opcji walutowych zawartych w czasach supersilnego złotego. - Mamy sygnały o pojedynczych firmach, ale zjawisko może mieć masowy charakter – uważa wicepremier Waldemar Pawlak

Publikacja: 28.11.2008 13:50

Wicepremier Waldemar Pawlak

Wicepremier Waldemar Pawlak

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Podczas wakacji złoty bardzo się umacniał. Bijąc w konkurencyjność polskiego eksportu, ale i podnosząc atrakcyjność skomplikowanych instrumentów finansowych jakimi są opcje.

Eksporterzy szukali wtedy możliwości korzystnej sprzedaży walut w celu ochrony kapitału przed aprecjacją złotego. Od końca lipca polska waluta straciła jednak 18 proc.

Dziś banki żądają milionowych kwot, często przewyższających wielokrotnie wpływy spółki z tytułu eksportu. Ewentualnie bank może zażądać różnicy między aktualnym kursem waluty a zadeklarowanym w opcji call.

- To jest poważny problem. Zależy jaka jest skala, czego jeszcze dzisiaj nie wiadomo, ale sądząc po zachowaniu niektórych instytucji, to może być duży kłopot, bo te zabezpieczenia miały niesymetryczny charakter - powiedział Pawlak w radiu TOK FM.

- Jeżeli opcje były wystawione niesymetrycznie, to firma, która eksportowała za na przykład milion euro nagle ma obowiązek dostarczyć osiem czy dziesięć, czy trzydzieści milionów. (...) Trzeba sprawdzić, jakie jest źródło tych toksycznych i niebezpiecznych instrumentów - mówił Pawlak.

Reklama
Reklama

- Myślę, że same banki nie znają skali problemu (...) Każda instytucja mogła mieć takie transakcje - powiedziała analityk KBC Securities, Marta Czajkowska.

Sprawą transakcji tego typu [link=http://www.rp.pl/artykul/5,226045.html]między bankiem Millennium i Zakładami Magnezytowymi w Ropczycach[/link] zajęła się Komisja Nadzoru Finansowego. Akcje obu spółek mocno dziś tracą.

- Do pełnej oceny sytuacji potrzebne są kompletne dane. Na razie możemy stwierdzić, że inicjowanie transakcji opcyjnej w celach spekulacyjnych przez banki może budzić wątpliwości. Dotyczy to także firm. Odpowiedzialność za błędne decyzje finansowe ponosi zarząd - napisała w oświadczeniu przekazanym Reuterowi KNF.

[link=http://www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=631803]Wedle wczorajszego Parkietu[/link] kilkadziesiąt firm dotkniętych problemem opcji wynajęło kancelarie prawne i próbuje uchylić się od skutków ryzykownych transakcji. Sprawa ma dotyczyć przede wszystkim firm spoza giełdy. Najciekawsza jest jednak spekulacja co do potencjalnego związku strat na opcjach z zagranicznymi instytucjami finansowymi, jak [link=http://www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=632086]JP Morgan[/link].

[ramka][b]Opcje walutowe:[/b] w zamian za prawo sprzedaży walut po korzystniejszym od rynkowego kursie (opcja put), firma wystawia nawet po kilkanaście opcji kupna (opcja call). Ryzykowność instrumentu polega więc na niebezpieczeństwie wyegzekwowania przez bank prawa do zakupu waluty w przypadku mocnego osłabienia złotego. [/ramka]

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama