Reklama
Rozwiń
Reklama

Holendrzy zaciskają pasa

ING tnie koszty, ale w Polsce bez dużych ZWOLNIEŃ. Pracownicy polskiego oddziału banku dostaną premie za 2008 rok

Publikacja: 27.01.2009 03:18

Prezes ING Brunon Bartkiewicz 10 dni temu tłumaczył się ze straty spółki w IV kw. 2008 r.

Prezes ING Brunon Bartkiewicz 10 dni temu tłumaczył się ze straty spółki w IV kw. 2008 r.

Foto: Fotorzepa

Holenderska grupa finansowa ING ogłosiła wczoraj, że strata za ubiegły rok – według wstępnych danych – wyniesie 1 mld euro. W 2007 r. ING zarobił 9,2 mld euro. Po publikacji słabych wyników ze stanowiska zrezygnował prezes grupy Michel Tilmant. Zastąpi go szef rady nadzorczej Jan Hommen, wcześniej członek zarządu Philipsa.

Jednocześnie ING poinformował, że zamierza w tym roku obniżyć koszty o miliard euro, m.in. poprzez redukcję zatrudnienia. Pracę w grupie straci 7 tys. osób ze 130 tys. zatrudnionych.

– W tym roku nie zamierzamy znacząco redukować zatrudnienia. To nie jest naszym priorytetem, jeśli chodzi o ograniczanie kosztów. Chcemy utrzymać nasze zdolności sprzedaży produktów także w czasie kryzysu – zapewnia „Rz” Brunon Bartkiewicz, prezes polskiego ING Banku. Przyznaje jednak, że zwolnienia będą miały miejsce. – Jak co roku decydujemy o reorganizacji biznesu. Tegoroczna będzie dotyczyła m.in. sprzedawców kredytów hipotecznych (ok. 50 osób – red.) i lokalnego wsparcia informatycznego – wyjaśnia Bartkiewicz. Jego zdaniem te plany banku zostały już przez holenderską centralę uwzględnione w opublikowanym wczoraj programie zwolnień.

– W firmie ubezpieczeniowej ING, powszechnym towarzystwie emerytalnym oraz spółce Usługi Finansowe zwolnienia pracowników nie są planowane – twierdzi Piotr Papaj z biura prasowego grupy ING w Polsce.

Holenderski ING będzie ograniczał koszty nie tylko poprzez zwolnienia, ale także sprzedaż niektórych spółek oraz wycofywanie się z niektórych projektów, np. bankowości internetowej w Japonii. – Biznes w Polsce nie jest na sprzedaż – twierdzi Brunon Bartkiewicz. – To strategiczny rynek dla grupy.

Reklama
Reklama

Holendrzy zapowiedzieli także, że będą ciąć koszty w swojej centrali oraz wydatki na promocję wyścigów Formuły 1.

Polski ING Bank również będzie szukał oszczędności. W tym roku nie będzie inwestował w nowe oddziały ani w specjalne maszyny do obsługi klientów. Ograniczone zostaną także budżety na informatykę, szkolenia, konferencje czy wyjazdy służbowe. Bank wypłaci jednak pracownikom premie za 2008 r.Analitycy dobrze ocenili plany Holendrów. Wczoraj kurs akcji spółki na amsterdamskiej giełdzie skoczył aż o 26,6 proc. – ING powinno się skoncentrować na udzielaniu kredytów. To powinno przynieść pozytywny efekt – powiedział Agencji Reutera Rob Koenders, zarządzający aktywami w firmie Harmony Vermogensbeheer.

Kurs akcji polskiego ING Banku spadł wczoraj o 3,1 proc.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama