Reklama
Rozwiń
Reklama

Wkrótce przetargi na A2

Eksperci i branża drogowa są zgodni – autostrada z Łodzi do Warszawy nie powstanie do 2012 r. Ale rząd obstaje przy swoim

Publikacja: 09.03.2009 03:57

Po klęsce rozmów z koncesjonariuszami rząd postanowił podzielić 91 km trasy A2 spod Łodzi do Warszawy na pięć mniejszych odcinków. Każdy przetarg będzie obejmował zaprojektowanie i budowę fragmentu trasy. – Podział budowy A2 Łódź – Warszawa na pięć odcinków to szaleństwo – mówi Marek Michałowski, prezes firmy Budimex. – Gdyby były gotowe plany, to można dzielić i szukać mniejszych wykonawców. Ale w systemie „zaprojektuj i zbuduj” to nie ma kompletnie sensu.

– Każdy pomysł ma swoje dobre i złe strony – mówi nieoficjalnie prezes jednej z dużych firm drogowych działających na polskim rynku. – Kontrakty może dostać pięć różnych firm i zapewne rządowi uda się uzyskać niższą cenę. Ale jest też ryzyko, że któryś z odcinków nie zostanie ukończony na czas.

– Podzielenie odcinków pozwoli nam zaprosić do przetargu więcej firm – przekonuje Tomasz Rudnicki, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. – Liczba odcinków uzależniona jest od liczby węzłów, tak by gotowe fragmenty trasy mogły być od razu oddawane do użytku.W osobnym przetargu GDDKiA planuje wybrać firmę zarządzającą budową już na etapie powstawania projektu, która potem ma koordynować prace wszystkich wykonawców.

[wyimek]5 mld zł ma kosztować odcinek autostrady A2 ze Strykowa k. Łodzi do węzła Konotopa k. Warszawy[/wyimek]

– Ważne, że decyzje o budowie drogi zapadają szybko – mówi Roman Wieczorek, prezes firmy Skanska. – Niezależnie od tego, w jakim systemie będzie realizowana inwestycja, ważne, by był skuteczny.Pierwsze przetargi na projekt i wybudowanie A2 mają zostać ogłoszone pod koniec marca.

Reklama
Reklama

– Problemem będzie źródło finansowania. Niezależnie od tego, w jakim systemie będzie budowana A2, i tak nie powstanie wcześniej niż w drugiej połowie 2013 r. – mówi Jerzy Polaczek, były minister transportu.Odcinek nie był dotąd ujęty w rządowym planie budowy dróg, bo środki nań miał pozyskać koncesjonariusz. Europejski Bank Inwestycyjny obiecał 50 proc. potrzebnej kwoty. – Nie planujemy rezygnacji z innych prac, by pieniądze przesunąć na A2 – mówi Tomasz Rudnicki. – Jest to tak ważna inwestycja, że środki na nią na pewno się znajdą, może uda się np. uzyskać 75 proc. wsparcia z EBI. Wtedy potrzebny będzie już tylko 1 mld zł, co przy planie wartym 121 mld zł nie jest dużą kwotą.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama