Reklama

Bogdanka teraz, Śląsk później

Redukcja zapisów na akcje Bogdanki wyniesie wstępnie 88,2 proc. Debiut 25 czerwca. Śląskie kopalnie mogą o nim myśleć dużo później – uważa resort gospodarki

Publikacja: 17.06.2009 03:42

88,2-proc. redukcji zapisów na akcje Bogdanki to tegoroczny rekord. W Enei było to ok. 20 proc.

88,2-proc. redukcji zapisów na akcje Bogdanki to tegoroczny rekord. W Enei było to ok. 20 proc.

Foto: Rzeczpospolita

Sprawdziły się piątkowe prognozy „Rz“ – redukcja zapisów na akcje Bogdanki w transzy inwestorów indywidualnych wyniesie 88,2 proc. (pisaliśmy, że przekroczy 80 proc.). W transzy tej do objęcia jest 1,67 mln z 11 mln akcji lubelskiej kopalni (9 mln trafi do inwestorów instytucjonalnych – głównie OFE i TFI).

– Cieszymy się, że inwestorzy docenili osiągnięcia Bogdanki. Jestem przekonany, że będziemy nadal dynamicznie się rozwijać, a nowi akcjonariusze staną się beneficjentami tego wzrostu – powiedział Mirosław Taras, prezes Bogdanki.

W piątek przydział akcji Lubelskiego Węgla. Analitycy przekonują, że jeśli oferta (528 mln zł) będzie udana, to przyspieszy prywatyzację. Ale czy kopalń też?

– Warunki funkcjonowania Bogdanki i kopalń Śląska są różne, dlatego porównywanie nie ma większego sensu – uważa wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Jastrzębska Spółka Węglowa, odkąd włączyła do swoich struktur kopalnię Budryk, nie zrobiła nic w kierunku utworzenia grupy węglowo-koksowej (zakłada to strategia dla górnictwa). Wyłączono tylko z grupy wałbrzyską koksownię Victoria.

Reklama
Reklama

Zdaniem Strzelec-Łobodzińskiej, nawet gdyby grupa istniała, to dziś czas debiutu byłby nieodpowiedni. Powód? JSW to największy w Europie producent węgla koksującego, bazy do produkcji stali, na którą jest dekoniunktura.– Jeśli spowolnienie gospodarcze potrwa jeszcze rok, to po tym czasie JSW jako grupa poważnie może zacząć myśleć o debiucie – uważa Strzelec-Łobodzińska.

Opóźnia się też prywatyzacja Katowickiego Holdingu Węglowego. – Według mnie nie jest gotowy, chociażby ze względów płynności finansowej. Dlatego emituje spłacane surowcem obligacje węglowe – tłumaczy Strzelec-Łobodzińska. Wartość emisji ma wynieść 900 mln zł.

– Bierzemy pod uwagę, że może to być trudne w krótkim czasie – przyznał w wywiadzie dla „Rz” Stanisław Gajos, prezes KHW. Spółka planowała emisję jeszcze w drugim kwartale.

– Może z czasem KHW pójdzie tą ścieżką, co Bogdanka. Teraz konieczne jest zasilenie kapitałem – mówi Strzelec-Łobodzińska. W przypadku holdingu rozważane jest też pre-IPO – emisja obligacji zamiennych na akcje, ale najwcześniej w 2010 r.

Ostatnia w kolejce na parkiet jest Kompania Węglowa. – Spłaca stare długi przejętych kopalń, ma ich jeszcze ponad miliard zł, więc o tyle zaniżona byłaby jej wycena. A przecież nie chodzi o to, by sprzedać i dopłacić – tłumaczy Strzelec-Łobodzińska.

Kompania zgodnie z gwarancjami rządowymi powinna dostać 400 mln zł dokapitalizowania. – Jest na to czas do końca 2010 r. – mówi Strzelec-Łobodzińska.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama