Reklama
Rozwiń
Reklama

Skarb może przejąć węgiel

Węgiel pozostanie podstawą energetyki, ale może przejąć go Skarb Państwa – powiedziała wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska podczas katowickich targów górniczych

Publikacja: 02.09.2009 14:36

Węgiel pozostanie gwarantem bezpieczeństwa UE i Polski, choć będziemy zwiększać udział odnawialnych źródeł energii – mówiła.

– Jednak nim śląskie spółki węglowe trafią na giełdę muszą zostać zrestrukturyzowane i muszą zoptymalizować koszty – podkreśliła podczas dyskusji o przyszłości górnictwa wiceminister skarbu, Joanna Schmid. Dodała, że trwają konsultacje nad przejęciem nadzoru nad górnictwem przez resort skarbu (ma go resort gospodarki, tylko Bogdankę kontroluje MSP).

– Ale nie mogę podać żadnych szczegółów – zastrzegła. Taką informację podczas debaty w „Rzeczpospolitej” podał już wiceminister skarbu Jan Bury.

Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej przyznał, że w JSW trwają przygotowania do włączenia do grupy koksowni Zabrze. Prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Stanisław Gajos zapewnił, że Holding nie rezygnuje z prywatyzacji.

– Wstrzymaliśmy przygotowania do IPO, ale ich nie zaniechaliśmy, niemniej jednak o prywatyzacji można mówić po 2011 r. - powiedział Gajos. Przyznał, że zmienia się też podejście załóg do tego procesu.

Reklama
Reklama

– Dochodzą do mnie głosy, że pytają nawet o inwestora strategicznego – powiedział. Niemniej jednak KHW, by myśleć o giełdzie musi najpierw poprawić płynność finansową (po to emituje obligacje, podpisał umowy na 100 mln zł, planuje na 900 mln zł w ciągu kilku lat).

Schmid i Strzelec-Łobodzińska powiedziały, że są sygnały z rynku pozwalające sądzić, że śląskie górnictwo skończy rok na plusie (po I półroczu miało 153 mln zł straty netto, ale KW i KHW były na plusie, stratę wygenerowała JSW).

Wiceminister Strzelec-Łobodzińska przedstawiła plan polityki energetycznej do 2030 r. podkreślając, że węgiel wciąż będzie jej podstawą. Tyle, że trzeba się liczyć z tym, że w biznesplany nowych elektrowni zgodnie z wymogami UE trzeba wliczyć koszty zakupu emisji CO[sub]2[/sub]. Czy to zwiększy koszty produkcji energii?

– Owszem, ale to nie znaczy, że się jej nie sprzeda, tylko mniej się na niej zarobi – powiedziała Strzele-Łobodzińska. Krzysztof Zamasz, wiceszef Tauronu (drugiego co do wielkości producenta energii elektrycznej) zapewnił, że na razie nie ma problemu z pokryciem zapotrzebowani na energię, ale po 2020 r. może się pojawić. – Dlatego inwestujemy w nowe moce – powiedział.

– A np. wychwytywanie CO[sub]2[/sub] obniża sprawność elektrowni, wciąż jest w fazie testowej, nie ma rozwiązanej kwestii transportu - wyliczał Józef Dubiński, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

W bardzo ostrych słowach o górnictwie wypowiedział się Klemen Ścierski, doradca ministra gospodarki, były minister przemysłu i handlu.

Reklama
Reklama

Marek Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla podkreślił, że warto postawić na zgazowanie węgla.

– Z 1 mln ton węgla mamy 500 mln m sześc. gazu, a więc 5-6 mln ton i mamy alternatywę dla gazu z Rosji, warto nad tym pracować – podkreślił. Takie plany mają m.in. ZAK w konsorcjum z PKE.

– Jest też projekt zgazowania węgla brunatnego, ale trzeba go najpierw przetestować – powiedział prof. Zbigniew Kasztelewicz z AGH.

Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego mówił o prawie górniczym i geologicznym – nowa ustawa wciąż jest dyskutowana w komisjach sejmowych. Reguluje ona m.in. sposoby wydobycia.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama