Reklama
Rozwiń
Reklama

Bałagan, który trwa 20 lat

Zmieniające się, zagmatwane przepisy i dowolność urzędniczej interpretacji są zmorą firm

Publikacja: 06.10.2009 04:30

Bałagan, który trwa 20 lat

Foto: Rzeczpospolita

– Chcemy dokonać wielkiego dzieła, a rozmawiamy o małych kroczkach – tak potyczki kolejnych rządów z biurokracją określa Michał Jaworski, dyrektor ds. strategii Microsoft Polska. Był on jednym z uczestników debaty „Klincz, czyli przedsiębiorca duszony przez biurokrację” zorganizowanej przez Business Centre Club.

– Gdy na początku kwietnia prezydent podpisał ustawę zezwalającą na elektroniczne rozliczanie się z podatku PIT, skorzystało z tego 85 tys. ludzi. Jeśli policzymy, że na wbicie do komputera danych z jednego formularza urzędnik potrzebuje dziesięciu min, to dzięki tym osobom urzędnicy zaoszczędzili ponad pięć lat swojej pracy – wyliczał Jaworski. Marzeniem tego menedżera jest, by obywatel czy firma mogli tylko raz podawać do urzędu dane, które byłyby dostępne we wszystkich innych urzędach i placówkach administracyjnych.

– Tylko jak tego dokonać, gdy w przyszłym roku na informatyzację administracji przeznaczonych ma być 37 mln zł? – pytał Maciej Grelowski z BCC. Jego zdaniem jednym z powodów ciągłego rozrastania się biurokracji jest bałaganiarski sposób stanowienia prawa. I dlatego dobrze ocenia powołanie przez rząd Centrum Legislacyjngo. – Ograniczono radosną twórczość polityków. Życzyłbym sobie, żeby tę ścieżkę procedowania nadal udoskonalać – dodał.

Poseł Janusz Palikot (PO) bronił koalicji i rządu. Przyznał jednak, że na 180 proponowanych noweli przepisów udało się wprowadzić w życie tylko 39. Reszta ugrzęzła w komisjach sejmowych albo zawetował je prezydent. Zaraz jednak dodał: – Nie jestem tak naiwny, żeby wierzyć w sprawność administracji. Jego zdaniem do poprawienia jakości zarządzania w administracji potrzebna jest komercjalizacja jej usług.

Dla firm problemem nie jest tylko zagmatwane prawo, ale też zbyt długie procedowanie w sądach. – Sędziowie nie korzystają z mediacji ani sądowych, ani pozasądowych czy z arbitrażu – tłumaczy Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Jej zdaniem sędziowie karni i prokuratorzy nie mają wystarczającej wiedzy ekonomicznej i nie zawsze umieją rozstrzygnąć, które działania firm są przestępstwem, a które nie.

Reklama
Reklama

[i]Patronami medialnymi debaty były „Rz” i Radio Pin.[/i]

[ramka]Prawie 42 tys. uczniów, 18 tys. firm i instytucji wzięło udział w VI edycji programu „Dzień przedsiębiorczości”. Wczoraj w Pałacu Prezydenckim najaktywniejszym uczestnikom (21 szkołom ponadgimnazjalnym i 22 firmom) wręczono wyróżnienia. „Dzień przedsiębiorczości”, którego organizatorem jest Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości, a honorowy patronat sprawuje prezydent RP, ma na celu zapoznanie się przez uczniów z wybranym zawodem w praktyce. – Coraz trudniej wybrać laureatów, bo mamy coraz więcej dobrych zgłoszeń – mówiła Ewa Junczyk-Ziomecka, minister w Kancelarii Prezydenta.

—acw[/ramka]

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama