Reklama
Rozwiń
Reklama

Lisner walczy o rynek

Firma chce zwiększyć produkcję i umocnić swoją pozycję na rynku. Gra jest warta świeczki, bo eksperci twierdzą, że spożycie ryb w Polsce systematycznie rośnie

Publikacja: 02.12.2009 15:02

Lisner, jeden z czołowych graczy branży rybnej w Polsce, chce zwiększyć udziały rynkowe. Ma mu w tym pomóc nowy właściciel: niemiecka firma Homann, która niedawno (za pośrednictwem funduszu IFR) kupiła Lisnera.

– Liczymy na to, że będziemy mogli zwiększyć produkcję i eksport do Niemiec – zapowiada Piotr Janiec, dyrektor Lisnera. Podkreśla, że spółka ma wystarczające moce produkcyjne.

– Nie potrzebujemy robić dużych inwestycji. W przebudowę i unowocześnienie naszego zakładu w Poznaniu zainwestowaliśmy już około 20 milionów złotych – mówi.

W niektórych kategoriach Lisner jest niekwestionowanym liderem. – Na przykład w branży przetworów śledziowych. Mamy około 23 proc. rynku i umacniamy naszą pozycję. Podobnie w przypadku segmentu past rybnych. Kontrolujemy ponad połowę tego rynku – mówi Janiec. Jednak w niektórych kategoriach liderem jest giełdowy Graal.

- Na przykład jeśli chodzi o konserwy, to nasza firma ma mocną pierwszą pozycję z około 38-proc. rynku. Z kolei w segmencie przetworów chłodzonych Lisner ma wprawie największe udziały, ale depczemy mu po piętach – podkreśla Bogusław Kowalski, prezes Graala.

Reklama
Reklama

Tymczasem eksperci wskazują, że spożycie ryb w naszym kraju rośnie. Statystyczny Polak zjada rocznie kilkanaście kilogramów ryb. Dla porównania – we Francji i Hiszpanii ten wskaźnik jest ponaddwukrotnie

Biznes
Konkurencyjność UE, polski eksport i dziurawe sankcje na Rosję
Biznes
Putin bez narodowej limuzyny. Nie pojedzie Aurusem
Biznes
Chcą budować w Polsce elektryczne auta dostawcze. Nie dostali pieniędzy z KPO
Biznes
AI w Polsce, apel przemysłu UE, rekordowe zyski banków
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama