– Zakładamy zatrzymanie takiego poziomu kontroli państwa, który funkcjonuje w kilku dużych spółkach z udziałem Skarbu Państwa (...) na pewno 25 proc. plus – mówił Donald Tusk na konferencji prasowej.
Zanim do tego dojdzie Skarb Państwa doprowadziłby do zmiany statutów w obu instytucjach, tak aby zagwarantować sobie odpowiednią liczbę członków rady nadzorczej oraz kontrolę nad kluczowymi kwestiami dotyczącymi spółek. – Skarbowi Państwa wystarczy posiadać 25 proc. plus jedną akcję PKO BP, żeby zachować kontrolę – twierdzi Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.
– Trudno mi sobie wyobrazić, że na walne zgromadzenie akcjonariuszy banku przychodzą inwestorzy, którzy mają wspólnie około 26 proc. głosów.
Wczoraj kurs akcji PKO BP spadł o 1,5 proc., do 39,2 zł, a PZU wzrósł o 1 proc., do 394 zł. – Informacja o tym, że państwo może zmniejszyć zaangażowanie w PKO BP oraz PZU i zachować kontrolę, jest negatywną wiadomością, gdyż doprowadzi do zwiększenia podaży papierów tych instytucji – mówi Piotr Palenik, analityk ING Securities. – Dojdzie do tego jednak w odległym terminie, więc nie powinno to mieć wpływu na bieżącą wycenę firm.
– W długim terminie może jednak przynieść pozytywne efekty – mówi Maciej Barański z Domu Maklerskiego BZ WBK. – Im mniej państwa w gospodarce, a zwłaszcza w spółkach giełdowych, tym lepiej.