Reklama

Sprawa wycieku danych o zysku PGNiG w 2008r. wraca do KNF

Sprawa wycieku informacji o zysku PGNiG w sierpniu 2008 r. powraca do Komisji Nadzoru Finansowego

Publikacja: 14.09.2010 02:05

Sprawa wycieku danych o zysku PGNiG w 2008r. wraca do KNF

Foto: Fotorzepa, Anna Nowak

KNF prowadziła postępowania administracyjne przeciwko 10 osobom, uznając, że doszło do ujawnienia informacji przed publikacją oficjalnego raportu o wynikach finansowych PGNiG za drugi kwartał 2008 r. „Rz” jako pierwsza ujawniła, że doszło do przecieku i komisja zmuszona była zbadać sprawę.

Kilka dni temu – po postępowaniu – KNF skreśliła dwie osoby z listy doradców inwestycyjnych (pracowali dla Millennium TFI i BRE Wealth Management), a jedną – na rok – z listy maklerów (pracownik Domu Inwestycyjnego BRE Banku). Nieoficjalnie wiadomo, że na wykorzystaniu informacji poufnej mogli zarobić także pracownicy ING i PZU. Z informacji „Rz” wynika, że dziś należy się spodziewać kary dla kolejnych osób. Część spraw zostanie jednak umorzona.

Sprawa wraca do komisji, bo w weekend Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi własne śledztwo, potwierdziła, że z raportu biegłego wynika, iż przeciek o wynikach gazowej spółki miał wpływ na notowania akcji. Tym samym śledczy stwierdzili to, co inwestorzy wiedzieli już od dawna.

[wyimek]7,73 proc. straciły na wartości akcje PGNiG, gdy wyciekły informacje o zysku[/wyimek]

Wszystko stało się 6 sierpnia 2008 r., na tydzień przed opublikowaniem wyników PGNiG. Nieoficjalne informacje, że zysk będzie znacznie niższy od przewidywanego wcześniej spowodowały ostrą przecenę akcji spółki. Straciły one na wartości 7,73 proc. Nie było żadnej informacji z samej spółki ani od współpracujących z nią firm, które mogłyby być przyczyną aż tak znaczącego spadku notowań. Tym bardziej że w przypadku największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie to w ogóle zdarza się raczej rzadko. Dla ekspertów stało się jasne, że spadek notowań to efekt wycieku informacji. I to potwierdziła też KNF, uznając, że przeciek wykorzystali pracownicy niektórych instytucji finansowych.

Reklama
Reklama

Komisja zabezpieczyła e-maile i zapisy rozmów telefonicznych. Okazało się, że kilka osób niepowołanych dysponowało poufnymi danymi. Informacje przekazał jeden z pracowników działu relacji inwestorskich w PGNiG. Potem zarząd firmy zdecydował się zaostrzyć procedury i ograniczył krąg osób mających dostęp do raportów finansowych przed publikacją.

Prokuratura nie postawiła jeszcze nikomu zarzutów, a postępowanie w dalszym ciągu (choć od przecieku minęły dwa lata) się toczy. Zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi za ujawnienie informacji poufnej grozi grzywna do 2 mln zł albo kara pozbawienia wolności do trzech lat (albo obie łącznie). Z kolei wykorzystanie informacji poufnej jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat lub grzywną do 5 mln zł (albo łącznie).

Biznes
Największy pakiet sankcji od początku wojny. Wielka Brytania celuje w Gazprom i Rosatom
Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: Musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Biznes
Local content, weto Węgier ws. sankcji na Rosję i hossa w zbrojeniówce
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama