Reklama

Gminy przestaną zarabiać na fotoradarach

Gminy przestaną zarabiać na kierowcach przekraczających prędkość. W piątek Sejm uchwalił zmianę przepisów w tej sprawie
Gminy przestaną zarabiać na fotoradarach

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Chodzi o nowelizację [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=178080]ustawy – Prawo o ruchu drogowym[/link].

Przewiduje ona, że obsługą fotoradarów rejestrujących nadmierną prędkość i kamer, które zapiszą przejazd na czerwonym świetle, po wejściu w życie nowych przepisów zajmie się Inspekcja Transportu Drogowego.

[b]Policja, straż miejska i zarządcy dróg przygotują natomiast szczegółowy wykaz, gdzie ich fotoradary się znajdują. Wykaz trafi do Inspekcji Transportu Drogowego.[/b] Ta weźmie pod uwagę stan obecny i wytyczne ministra infrastruktury w sprawie miejsc, w których szczególnie trzeba dbać o bezpieczeństwo, po czym opracuje nową mapę fotoradarów.

Kiedy już gmina czy zarządca drogi uznają, że fotoradar powinien się pojawić gdzie indziej, będą musieli uzyskać zgodę inspekcji. Ona też będzie miała prawo zdecydować o usunięciu fotoradaru ustawionego w nieuzasadnionym miejscu. Pierwsze kroki w tym kierunku mają być podjęte pod koniec roku.

Do końca grudnia generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad będzie musiał przekazać inspekcji swoje urządzenia oraz same obudowy (atrapy). Zarządcy dróg z kolei w tym czasie pozbędą się urządzeń należących do prywatnych firm.

Reklama
Reklama

Wszystko po to, by gminy już nie zarabiały na kierowcach przekraczających prędkość. Dla niektórych pieniądze z tego tytułu stanowią nawet 30 proc. dochodów.

Nowelizacją zajmie się teraz Senat.

Biznes
Irański reżim mówi o skromności, a miliardy rosną. Kulisy fortuny Chameneich
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Biznes
Obywatel Polski objęty sankcjami Białego Domu. Jest oskarżony o finansowanie Hezbollahu
Biznes
Akcje CD Projektu wystrzeliły. 595 mln zł zysku i nowy „Wiedźmin"
Biznes
Wojna w Zatoce eskaluje, kredyty mieszkaniowe drożeją, Orban i pomoc dla Ukrainy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama