Przedstawiciele Boeinga poinformowali Air France, że dostawa pierwszego B787 może opóźnić się do lipca — podał dziennik „Les Echos”.
Amerykanie ogłosili w minionym tygodniu o opóźnieniu dostawy samolotu z materiałów kompozytowych z powodu pożaru na pokładzie podczas próbnego lotu w listopadzie. Nie podali jednak, kiedy All Nippon Airways otrzyma ten pierwszy egzemplarz. Przed pożarem miało to być w połowie I kwartału 2011 r., trzy lata później niż zakładano w programie.
Francuski dziennik pisze na podstawie rozmów członków kierownictw Boeinga i Air France, że ostatecznie samoloty mogą trafić do klientów latem, może pod koniec czerwca, a może na początku lipca. Byłoby to trzy miesiące później od ostatnio planowanej daty.
Z kolei australijski Qantas stwierdził, że jednorazowy i rozwiązany problem zmusił Airbusa do opóźnienia dostawy kolejnego A380. Rzeczniczka przewoźnika wyjaśniła, że drobna anomalia w samolocie — australijskie media mówiły o wadliwym przewodzie olejowym w silniku Trent 900 produkcji Rolls-Royce'a — zmusił do niewielkiej zwłoki.
- Był to mały problem, ustalono jego przyczyny i rozwiązano je. Nadal czekamy na dostawę w ponowie grudnia — dodała
Prezes Qantasa, Alan Joyce powiedział dziennikowi „The Australian”, że problem — podobno wykryty, gdy A380 znajdował się jeszcze w hali montażowej w Tuluzie — stwierdzono także w kilku innych samolotach eksploatowanych przez innych przewoźników. — To dobrze, że jesteśmy coraz bliżej celu, bo to oznacza, że możemy wymienić silniki zanim pojawi się ten problem. — dodał.
Rzecznik Airbusa nawiązując do tych wypowiedzi oświadczył, że dostawa kolejnego A380 nastąpi wkrótce, a Airbus podtrzymuje harmonogram dostaw w tym roku. — Jesteśmy pewni, że program profilaktycznych inspekcji silników Rolls-Royce'a na polecenie władz pozwoli na bezpieczną eksploatację floty A380 z silnikami Trent 900 — dodał.