— Proces prywatyzacyjny Śląskiej Wytwórni Wódek Gatunkowych w Bielsku-Białej powinien zakończyć się do 31 sierpnia 2011 r. — mówi "Rz" Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu.
Ta kolejna już próba sprzedaży państwowej wytwórni wódek, m.in. Extra Żytniej, rozpoczęła się w styczniu tego roku. Tym razem resort zdecydował się na zaproszenie potencjalnych inwestorów do negocjacji. Wiążące oferty złożyły spółki: pracownicza, Alti Plus z Krakowa oraz Lubelski Chmiel powiązany z Browarem Perła. Wyłączność na negocjacje otrzymała załoga Polmosu.
Szwajcarzy gotowi pomóc
Z informacji "Rz" wynika, że spółka pracownicza Śląskiej Wytwórni Wódek Gatunkowych ma zapewnione finansowanie szwajcarskiego funduszu private equity.
Pracownicy swojej strategii dla Polmosu zdradzać na razie nie chcą. — Wierzymy, że będziemy w stanie odbudować pozycję rynkową, którą w ostatnich latach utraciliśmy — mówi Janusz Męcner, prezes spółki pracowniczej Polmosu Bielsko — Biała.
W okresie PRL Extra Żytnia była jedną z najpopularniejszych wódek w Polsce. Obecnie jej udziały w rynku oscylują wokół jednego procenta. Dla porównania najpopularniejsza w Polsce marka Czysta de Luxe produkowana przez Stock Polska kontroluje ok. 13 proc. rynku.
Przez ostatnie lata Polmosu Bielsko- Biała nie było stać, aby walczyć o udziały w rynku zdominowanym przez międzynarodowych graczy. Kondycji firmy nie sprzyjała także trudna sytuacja w branży. Podwyżka akcyzy oraz spowolnienie gospodarcze przełożyło się na spadek popytu na wódkę w Polsce. GUS podaje, że od stycznia do końca maja wielkość jej sprzedaży była o 4,8 proc. niższa niż przed rokiem.
Pogorszyły się także wyniki finansowe spółek z branży. Na koniec 2010 r. przychody ze sprzedaży Polmosu Bielsko-Biała wynosiły niecałe 194 mln zł. Spółka miała ok. 2,3 mln zł straty netto.
— Jeżeli tym razem nie uda się sprywatyzować spółki, to zawisną nad nią czarne chmury — usłyszeliśmy od przedstawiciela spółki pracowniczej.
W sumie udziały ma w niej 160 osób. 31 grudnia ubiegłego roku Polmos Bielsko-Biała zatrudniał 158 pracowników.
Józefów naprawia finanse
Jeszcze mniej pewny o swoją przyszłość jest Polmos Józefów. Do ostatniego przetargu, zakończonego około dwa miesiące temu, po raz kolejny nie przystąpił ani jeden inwestor. Nie pomogło nawet obniżenie ceny do 18 mln zł. W poprzednim MSP chciało za 85 proc. akcji Polmosu ok. 21 mln zł.
W czerwcu tego roku "Rz" napisała, że resort planuje ponowienie próby prywatyzacji Polmosu Józefów jeszcze w tym roku. Zanim to się jednak stanie, wytwórnia musi wdrożyć restrukturyzację, która poprawi jego kondycję finansową.
W 2010 r. Polmos Józefów miał 2,1 mln zł straty netto przy przychodach na poziomie 155.1 mln zł.