Skonsolidowane przychody warszawskiej spółki na koniec września wyniosły 3,71 mld zł. To o 7,5 proc. więcej niż rok temu, a wyłączając wyniki sprzedanego na początku tego roku Danwoodu – o 17,8 proc.  W tym czasie produkcja budowlano-montażowa w Polsce wzrosła o 5 proc.

Zysk netto grupy po dziewięciu miesiącach zwiększył się o 21 proc., do blisko 135 mln zł, a stan środków pieniężnych  wzrósł o 26 proc., do 1,25 mld zł. Firma jest wyceniana na giełdzie na 3,5 mld zł. W środę akcje spółki lekko zyskiwały, potem jednak osunęły się nieznacznie pod kreskę.

Poprawa wyników finansowych nastąpiła w obydwu segmentach: budowlanym i deweloperskim.

Na koniec III kw. wartość portfela zamówień grupy wyniosła 4,7 mld zł, co oznacza wzrost o 20 proc. wobec końca I półrocza. Portfel może się powiększyć, jeśli dojdzie do podpisania dużych umów na budowę dróg. W tej sprawie menedżerowie Budimeksu są jednak sceptyczni. Spodziewają się poślizgu, co spowoduje, że w przyszłym roku firmie może być trudno wykazać wzrost sprzedaży wobec 2014 r.

Do tej pory rozstrzygnięto 40 przetargów, z czego w 11 Budimex złożył najkorzystniejszą cenowo ofertę, a ich wartość przypadająca na spółkę to 2,5 mld zł. Dodatkowo wartość kontraktów oczekujących na podpisanie lub podpisanych po 30 września to 1,9 mld zł.

Budimex zamierza pozyskać jak najwięcej zleceń z nowej finansowej perspektywy unijnej (na lata 2014–2020).