Prezes Tom Enders oświadczył w Londynie na spotkaniu z brytyjskimi politykami i przedstawicielami sektora obrony: - Nie działaliśmy tak jak chcielibyśmy z A400M i muszę za to przeprosić. Będą konsekwencje w kierownictwie i organizacyjne w tym programie, wyciągniemy nauczkę z tego - dodał.
Następnego dnia po jego wystąpieniu Airbus ogłosił o zmianach kadrowych w dziale wojskowo-kosmicznym i w programie produkcji wojskowego samolotu transportowego.
Nowy dyrektorem generalnym działu produkcji samolotów wojskowych został od 1 marca Fernando Alonso (58) na miejsce Domingo Urena-Raso (56), który przejdzie na inne stanowisko w grupie. Do tego czasu prezes działu wojskowo-kosmicznego Bernhard Gerwert będzie p.o. szefa działu Military Aircraft, po dymisji Urena-Raso.
Produkcja samolotu, z którym były problemy jakości i trudności w zapewnieniu mu wyśrubowanych wymogów wojskowych ulegnie restrukturyzacji. Odpowiedzialność za wszystko związane ze stroną przemysłową zostanie przeniesiona do działu organizacyjnego, kierowanego przez Pilar Albiac Murillo. Działalność związana z projektowaniem i dostawami dla klientów pozostanie w gestii działu samolotów wojskowych, pod kierownictwem Rafaela Tentora, który jest szefem programu A400M.
W piśmie okólnym do załogi prezes Gerwert stwierdził, że A400M był w krytycznej sytuacji i poinformował o powołaniu nowego organu nadzoru pod jego kierownictwem. "Przepraszamy naszych klientów za opóźnione dostawy i niedociągnięcia. Zajmiemy się nimi zdecydowanie i zrobimy wszystko, aby je przezwyciężyć" - obiecał.
W II ponowie 2015 r. A400M uzyska dodatkowe cechy samolotu wojskowego: możliwość dokonywania zrzutów, systemy ładowania, systemy autoochrony przed pociskami rakietowymi (DASS) i możliwość tankowania podczas lotu. Teraz trwa testowanie w locie tych rozwiązań. Dodatkowe wyposażenie wojskowe będzie montowane do 2018 r. zależnie od uzgodnień w kontraktach - podał Airbus.
Nowy szef Military Aircraft, Alonso kierował wcześniej programem lotów próbnych w Airbusie, był blisko związany z A400M. Jego poprzednik kierował negocjacjami, które doprowadziły do zasilenia programu A400M w 2010 r. sumą 3,5 mld euro przez 7 krajów NATO. Te pieniądze uratowały praktycznie projekt, który miał poważne kłopoty z powodu silników, nie potrafił rozwiązać problemu koordynacji dostaw, integracji wyposażenia i przekroczył budżet 20 mld euro.
W 2010. r Enders zwolnił Carlosa Suareza, bo nie podobał mu się sposób kierowania działem transportu wojskowego. W 2014 r. Airbus przywrócił Rafaela Tentora do kierowania programem A400M.
Niemcy nalegali, by samolot ten był wyposażony w niezwykle nowoczesne urządzenia jak na maszynę transportową, np. w nawigację pozwalającą lecieć tuż nad ziemią, stosowaną w pociskach rakietowych. Niemcy chcieli chronić wysoko wykwalifikowane miejsca pracy u siebie, ale to dodało tylko trudności w realizacji programu.
Urena-Raso jest dobrym menedżerem, ale znalazł się między złożonością niemieckich wymogów technicznych, hiszpańską troską o kontrolę a wpływami Airbusa w Tuluzie - stwierdziła osoba znająca ten program. Pozostanie w firmie, ale odsunięcie go jest porażką jednego z bardziej charyzmatycznych i szanowanych prezesów, którego kiedyś uważano za potencjalnego szefa działu wojskowo-kosmicznego.