Reklama

Rusza program dronów dla armii

Polskie firmy przygotowują oferty w wartym ok. 3 mld zł konkursie na zwiadowcze i bojowe bezpilotowce.
Manta ma za sobą pierwsze testy w powietrzu

Manta ma za sobą pierwsze testy w powietrzu

Foto: materiały prasowe

Firmy, które budują w kraju bezzałogowe statki powietrzne (BSL), nie wiedzą, czy wojsko postawi na polskich producentów w strategicznym programie robotyzacji sił zbrojnych. W poniedziałek mija termin zgłaszania ofert w konkursie na dostawy pierwszej partii zwiadowczych dronów krótkiego zasięgu.

Decyzja o zakupie małych bezpilotowców dla bliskiego rozpoznania już wywołała konsternację wśród polskich producentów. Budują oni coraz bardziej zaawansowane wojskowe drony i liczą, że kolejne zamówienia armii będą lokowane u nich. To pozwoliłoby rodzimym firmom  rozszerzyć istniejące kompetencje i zbudować w kraju silny technologiczny biznes związany z innowacyjnymi bezzałogowcami i systemami ich bojowego, a nawet cywilnego, zastosowania.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama