Reklama

Budowa nowych bloków przyspiesza

Mocy odnawialnych ma przybywać, ale ciągłość dostaw zabezpieczą tzw. wielkie czajniki.

Publikacja: 27.04.2015 21:18

Mocy odnawialnych ma przybywać, ale ciągość dostaw zabezpieczą tzw. "wielkie czajniki", czyli elektr

Mocy odnawialnych ma przybywać, ale ciągość dostaw zabezpieczą tzw. "wielkie czajniki", czyli elektrownie konwencjonalne.

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

Podczas gdy eksperci dywagują nad kresem tradycyjnej energetyki, w Opolu, Turowie, Jaworznie i kilku mniejszych elektrowniach pną się pylony konwencjonalnych bloków budowanych dziś w Polsce. Bez nich w systemie zabrakłoby prądu.

Zabezpieczenie dostaw

– Prąd nie jest z gniazdka. Nawet w Niemczech na 90 GW mocy w OZE wciąż zainstalowanych jest 90 GW mocy konwencjonalnych. Przy czym 80 proc. mocy odnawialnych wybudowały koncerny energetyczne – mówi Marek Woszczyk, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, która do końca roku planuje oddać cztery kolejne farmy wiatrowe i osiągnąć dzięki temu prawie 530 MW w tej technologii.

Podczas kwietniowej konferencji Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej, poświęconej nowej ustawie o OZE, Włodzimierz Mucha z Polskich Sieci Elektroenergetycznych przypominał, że wprowadzanie na coraz szerszą skalę OZE wymaga backupu, a bezpieczeństwo energetyczne powinno się opierać na lokalnych zasobach. Tym bardziej że już w przyszłej dekadzie stanowiące dziś podstawę systemu siłownie w Bełchatowie, Połańcu i na Górnym Śląsku będą powoli przygotowywane do wygaszenia.

Już teraz budowane są więc ich bardziej nowocześni następcy, czyli bloki w Opolu, Jaworznie i Kozienicach. Będą one spalać polski węgiel w sposób dużo bardziej przyjazny dla środowiska i z większą sprawnością.

Największa wartościowo inwestycja w polskiej energetyce, czyli budowa dwóch opolskich bloków o łącznej mocy 1800 MW, będzie kosztować PGE prawie 12 mld zł netto.

Reklama
Reklama

Dziś na placu budowy pracuje już blisko 650 osób. Większość to robotnicy firm podwykonawczych lidera konsorcjum, czyli Rafako, Polimexu-Mostostalu i Mostostalu Warszawa oraz pełnomocnika konsorcjum, czyli Alstomu.

Do tej pory budowa pochłonęła 2,7 tys. ton stali i 23 tys. m sześc. betonu. A to liczby obejmujące tylko uzbrojenie i betonowanie maszynowni w blokach nr 5 i 6. Pylony pierwszego z nich już osiągnęły docelową wysokość ponad 126 metrów, drugiego – ok. 80 m.

Opole to niejedyna inwestycja PGE. Do 2020 r. grupa wyda na rozwój ok. 50 mld zł, z których ponad 60 proc. przeznaczy na budowę nowych i modernizację wysłużonych źródeł konwencjonalnych. W miejsce tych, które za chwilę będą wyłączone, powstają m.in. bloki gazowe i zmodernizowane jednostki węglowe produkujące jednocześnie energię i ciepło.

Atom i nowe złoża

Powraca też pytanie, na jakie technologie postawić w przyszłości. Bo nie tylko muszą być one zgodne z coraz bardziej restrykcyjnymi unijnymi wytycznymi, ale też ekonomicznie uzasadnione.

Czas nagli, bo niedługo wiele bloków z lat 70. będzie wycofywanych z eksploatacji ze względu na stan techniczny i zaostrzające się unijne wymogi środowiskowe. Regulator i operator systemu przesyłowego zwracają nawet uwagę na groźbę niedoboru mocy w połowie drugiej dekady tego stulecia.

By jej uniknąć, już dziś energetycy powinni podejmować konkretne decyzje inwestycyjne. Jak podkreślają menedżerowie największych koncernów, te muszą zapadać na długo przed wbiciem pierwszej łopaty na placu budowy czy nawet symbolicznym wmurowaniem kamienia węgielnego. Wskazują na to przykłady realizowanych dziś projektów w sektorze, w tym opolskich bloków.

Reklama
Reklama

Pytanie o najlepsze technologie jest o tyle trudne, że na razie znamy jedynie kierunek, w którym idzie Unia Europejska. Nie znamy zaś szczegółów, np. w zakresie terminu wejścia w życie mechanizmu rezerwy stabilizacyjnej, która ma zreformować system handlu emisjami, windując ceny uprawnień do emisji CO2.

Mowa jest także o zaostrzaniu standardów służących określaniu wielkości emisji zanieczyszczeń. W toku ustalania są też mechanizmy kompensacyjne, m.in. przyszłe funkcjonowanie mechanizmu wyłączenia sektora z obowiązku zakupu wszystkich uprawnień do emisji CO2 na aukcjach i z funduszu modernizacyjnego.

Te kluczowe kwestie powinny być uwzględnione w rachunku ekonomicznym, jeśli polska energetyka chce uniknąć kłopotów, w jakie wpadła choćby niemiecka. Odpowiedzią PGE na zagwarantowanie długoterminowego bezpieczeństwa energetycznego przy jednoczesnej realizacji polityki klimatycznej są nowe bloki w Opolu i Turowie, a także wiele projektów modernizacyjnych, na które trafi ponad 16 mld zł do 2020 r.

Grupa już dziś przygotowuje się do budowy elektrowni jądrowej, która pozwoli w znaczący sposób zdywersyfikować krajowy miks i obniżyć emisję dwutlenku węgla. Prowadzi również przygotowania do eksploatacji złoża Złoczew oraz do budowy kompleksu elektroenergetycznego w Gubinie.

Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Patronat Rzeczpospolitej
Polski Produkt Przyszłości: XXVII edycja konkursu, w którym nauka spotyka biznes
Biznes
Akcje za pół miliarda i jasna deklaracja. Adam Góral uspokaja inwestorów Asseco
Biznes
Góra gotowych mieszkań, krytyka Europy i rekord OZE w UE
Biznes
Elon Musk poleciał do Davos reklamować autonomiczne Tesle
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama