Reklama

OZE to już nie przyszłość, lecz codzienność biznesu

Polska należy do najbardziej dynamicznych rynków odnawialnych źródeł energii w Europie. Dziś jego motorem nie są mikroinstalacje, lecz szerzej zakrojone inwestycje przedsiębiorców.
Duże projekty fotowoltaiczne są dziś siłą napędową tej części rynku odnawialnych źródeł energii

Duże projekty fotowoltaiczne są dziś siłą napędową tej części rynku odnawialnych źródeł energii

W pierwszych trzech kwartałach 2025 r. przybyło najwięcej w historii mocy projektów PV z nowymi WP (warunki przyłączenia – red.), odpowiednio: 5,1 GW (I kw.), 3,9 GW (II kw.) i 5 GW (III kw.), łącznie niemal 14 GW – piszą eksperci Instytutu Energetyki Odnawialnej w opublikowanym na początku tego roku raporcie „Projekty fotowoltaiczne w Polsce, grudzień 2025”.

Reklama
Reklama

Jak podkreślają, „rynek przesuwa się w kierunku dużych projektów”. – Podczas gdy projekty powyżej 50 MW jeszcze niedawno, w 2022 r., stanowiły 19 proc. (0,3 GW) wszystkich projektów, to w 2025 r. miały aż 79 proc. (11 GW) mocy wszystkich projektów – szacują. W raporcie – opracowanym zgodnie z nową metodologią, pozwalającą wykluczyć projekty „martwe” tudzież „zaparkowane” z nadzieją np. na sprzedanie ich jakiemuś inwestorowi, który nie chce czekać na WP – znalazły się 7703 projekty o łącznej mocy 33,368 MW.

Fotowoltaika jest tu charakterystycznym, ważnym przykładem – w przeciwieństwie do źródeł wiatrowych (które rozwijają się równie dynamicznie, choć z inną specyfiką) – próg inwestycyjny, który trzeba pokonać, „wchodząc do gry”, jest niższy, co oznacza, że na źródła PV mogą pozwolić sobie także inwestorzy ze skromniejszymi portfelami.

Tak czy inaczej, skutki tego zainteresowania dobrze widać w danych. W połowie lutego rekordami pochwalił się nawet rząd. „Polska energetyka właśnie przekroczyła historyczny próg” – dowodził resort klimatu i środowiska. – „Na koniec 2025 roku udział OZE w mocy zainstalowanej wyniósł ponad 50 proc. W całym roku – po raz pierwszy w historii – udział energii wyprodukowanej z odnawialnych źródeł przekroczył 30 proc.” – dowodzili eksperci ministerstwa.

Precyzyjnie rzecz ujmując, rok 2025 zamknęliśmy z udziałem OZE w mocy zainstalowanej na poziomie 50,04 proc. oraz łączną mocą instalacji na koniec grudnia na poziomie 37 777 MW. W zeszłym roku OZE wyprodukowały 55 tys. GWh energii, co stanowiło 31,41 proc. wyprodukowanej nad Wisłą energii elektrycznej – podczas gdy w 2020 r. było to 17,83 proc.

Reklama
Reklama
Podłączenie się do zielonej energii nie wystarczy. Uzyskany efekt trzeba skrupulatnie mierzyć

Podłączenie się do zielonej energii nie wystarczy. Uzyskany efekt trzeba skrupulatnie mierzyć

Kluczowy element strategii

Cytowane na wstępie dane Instytutu Energetyki Odnawialnej dosyć jasno pokazują, że zmienia się struktura inwestycji w OZE. O ile w okresie pandemii koronawirusa – a także wraz z pierwszymi edycjami takich programów jak „Czyste powietrze” – impet rynkowi nadały inwestycje indywidualnych gospodarstw domowych, a w Polsce rozkwitł rynek mikroinstalacji, o tyle dziś do odnawialnej energii przekonały się przedsiębiorstwa.

Trudno się dziwić, gdyż impulsów popychających je w tym kierunku nie brakuje. Oczywiste są oszczędności wynikające z przejścia na OZE – nie tylko niższe rachunki, ale też większe poczucie bezpieczeństwa energetycznego firmy. Za kolejny możemy uznać różnorodną „ofertę” finansowania czy wsparcia zakupu odnawialnych źródeł energii dla firmy – w grze są tu pieniądze europejskie, krajowe czy samorządowe, które pozwalają „zazielenić” używaną w firmie energię, tak elektryczną, jak i cieplną.

Jest jednak też aspekt niefinansowy. Teoretycznie, wraz z poluzowaniem rygorów przewidzianych w europejskiej polityce klimatycznej, mniej się dziś mówi o emisjach czy śladzie węglowym działalności biznesowej. Ale to nie oznacza, że odesłano politykę klimatyczną do lamusa – transformacja energetyczna nieubłaganie zmienia europejską gospodarkę i firmy przyglądają się (lub wcześniej czy później zaczną to robić) swoim kontrahentom pod tym kątem. Największe przedsiębiorstwa zresztą tak czy inaczej muszą wywiązać się z obowiązku raportowania ESG, więc w tym segmencie rynków nie zmieniło się wiele.

„Transformacja energetyczna już staje się kluczowym elementem realizacji celów ESG w 2025 roku” – podsumowywał zeszłej wiosny portal ESGTrends.pl. „Firmy nie ograniczają się tylko do zakupów certyfikatów OZE, ale coraz częściej będą inwestować w bezpośrednie źródła energii odnawialnej – farmy słoneczne, wiatrowe czy instalacje biogazowe” – czytamy. Na popularności zyskują długoterminowe umowy PPA (power purchase agreement), lokalne klastry energii, usługi demand side management.

Wachlarz możliwości

Swoją szansę wyczuwają też firmy z rynku OZE. Weźmy wspomniany rynek długoterminowych kontraktów na zieloną energię. – Rynek umów PPA przechodzi obecnie fazę dojrzałości na Zachodzie oraz niezwykle dynamicznego, skokowego wzrostu w Polsce – mówił na początku marca w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Dariusz Chrzanowski, dyrektor działu doradztwa energetycznego specjalizującej się w nieruchomościach firmy Colliers. – Głównym silnikiem wzrostu są centra danych. Tacy giganci, jak Amazon, Google i Microsoft, kontraktują ogromne ilości energii, aby zasilić energochłonne procesy sztucznej inteligencji – dodawał.

Reklama
Reklama

Ale nie tylko o big tech tu chodzi. W ubiegłym roku Polska wybiła się na pierwsze w Europie miejsce pod względem miesięcznego wolumenu nowo zawieranych PPA, w dużej mierze za sprawą przemysłu ciężkiego. Ale do rywalizacji o kontrakty coraz częściej włączają się właściciele nieruchomości, zwłaszcza komercyjnych, gdzie koszty energii mogą stanowić od jednej dziesiątej do jednej czwartej kosztów operacyjnych, rosnąc w okresach niepokojów – takich jak rosyjska agresja na Ukrainę czy niedawna wojna Izraela i USA z Iranem – do połowy owych kosztów.

Do zakupu i instalacji własnych OZE namawiają też producenci stosownych urządzeń oraz firmy zajmujące się ich dystrybucją oraz montażem. Podkreślają one, że korzystanie z zielonej energii – czy to na bazie PPA, czy własnych źródeł – przynosi korzyści z zakresu ESG niemalże od pierwszej chwili. Wynika ona choćby z oderwania się od sieci, która w Polsce jest wyjątkowo emisyjna (666 g CO2/kWh) w porównaniu z europejską średnią (251 g CO2/kWh). Do tego dochodzą oczywiście aspekty związane z własną konsumpcją energii w firmie oraz skierowaniem nadwyżki produkcji do sieci.

Co nie znaczy, że wystarczy zamontować na dachu komplet paneli i dopisać to osiągnięcie do raportu. Z punktu widzenia ESG liczy się metodologia precyzyjnego liczenia efektów takiej instalacji oraz audytowalność tych danych, a także posiadanie strategii dekarbonizacji firmy, której częścią są OZE. Innymi słowy, chodzi o to, by wprowadzanie (lub zwiększanie udziału) zielonej energii nie odbywało się w firmie bezrefleksyjnie, lecz stanowiło element przemyślanej strategii zmiany modelu działania.

Na szczęście, w dużych firmach nie brakuje refleksji i chęci do wprowadzania daleko idących zmian. Gdy prześledzimy deklaracje biznesu z ostatnich kilkunastu miesięcy, szybko przekonamy się, że grupa dużych graczy z rozmaitych branż – decydujących się na przemyślane wprowadzenie OZE do swojego modelu działania – szybko rośnie. Należą do nich m.in. sieci Pepco czy Dino, które zmierzają do pełnego zaspokojenia swoich potrzeb w oparciu o zieloną energię, tacy producenci, jak Grupa BZK (m.in. Bakoma, Polskie Młyny) lub Grupa Ingko (właściciel IKEA) oraz np. Polski Holding Nieruchomości czy – będący wszak w fazie projektowania – Centralny Port Komunikacyjny. Co równie istotne, zainteresowanie biznesu odnawialną energią jest też jednym z czynników napędzających inwestycje w ten segment dużych państwowych koncernów energetycznych, co przyspiesza ich transformację. Wiele zatem wskazuje na to, że osiągnięty już impet rozwoju rynku prędko nie wygaśnie.

Biznes odpowiedzialny w Polsce
Szekspirowska klasyka wciąż żywa
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Biznes odpowiedzialny w Polsce
Jaka będzie przyszłość raportów ESG?
Biznes odpowiedzialny w Polsce
Omnibus nie jest odwrotem od zrównoważonej transformacji
Biznes odpowiedzialny w Polsce
Przełomowy rok dla Grupy Enea: nowa strategia i wdrażanie ESG
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama