O proponowanych założeniach do ustawy dotyczącej bezpłatnej pomocy prawnej pozytywnie wypowiadają się zarówno adwokaci, jak i radcy prawni. Pomoc mają świadczyć przedstawiciele obu tych profesji.

– Prace nad założeniami idą w tym kierunku, by nieodpłatną pomocą prawną objąć tych, którzy są uprawnieni do korzystania z pomocy społecznej – mówi Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości. Podkreśla też, że w każdym średniej wielkości powiecie mogłyby być dwa takie punkty. Jeden na ok. 20 tys. mieszkańców.

Środkami przeznaczanymi na pomoc prawną dysponowaliby starostowie i prezydenci miast. To oni zawieraliby porozumienia z przedstawicielami samorządów.

Starostowie i prezydenci miast na prawach powiatów byliby też dysponentami środków uzyskanych od Ministra Sprawiedliwości przeznaczonych na wynagrodzenia adwokatów i radców prawnych zaangażowanych w punktach udzielania tej pomocy. Starostowie zawieraliby z okręgowymi izbami radców prawnych i okręgowymi radami adwokackimi porozumienia, które obejmowałyby m.in. wykazy prawników wskazanych do świadczenia pomocy prawnej.

– Satysfakcjonujące jest to, że system będzie oparty na adwokatach i radcach prawnych – mówi Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej. – Obywatelom, bez względu na poziom dochodów,  należy się pomoc profesjonalisty, osoby, której przygotowanie do wykonywania zawodu zweryfikował państwowy egzamin – dodaje. Podkreśla też, że adwokaci i radcy prawni dysponują infrastrukturą, która pozwala na udzielanie porad.

Informacji prawnych miałyby udzielać organizacje pozarządowe.