W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2020 r. Credit Suisse wypracował 1,31 mld franków szwajcarskich zysku netto w porównaniu z 749 mln franków szwajcarskich rok wcześniej. Średnia analityków ankietowanych przez Reutersa mówiła o zysku na poziomie 997 mln franków szwajcarskich.
Przychody wyniosły 5,8 mld franków szwajcarskich, co stanowi wzrost o 7 proc. rok do roku. Dział bankowości inwestycyjnej zanotował spadek przychodów o 47 proc. do 189 mln franków szwajcarskich, ponieważ pandemia wstrzymała rynek fuzji, przejęć i IPO.
Wskaźnik kapitału podstawowego Tier 1 wyniósł 12,1 proc., w porównaniu z 12,7 proc. w poprzednim kwartale.
Zarząd Credit Suisse na najbliższym walnym zgromadzeniu będzie rekomendował zmniejszenie dywidendy o połowę. Oprócz obniżenia dywidendy Credit Suisse zawiesi również program skupu akcji na 2020 r. do co najmniej trzeciego kwartału.
Szwajcarski pożyczkodawca przygotowuje się już na falę niespłaconych kredytów. W tym celu bank przeznaczył 568 mln franków szwajcarskich na rezerwy. Dla porównania w pierwszym kwartale 2019 r. bank przeznaczył 81 mln franków szwajcarskich na potencjalne straty z tytułu niespłaconych kredytów.
„Skala negatywnego wpływu ekonomicznego kryzysu COVID-19 jest nadal trudna do oszacowania i ostrzegamy, że w nadchodzących kwartałach możemy również zaobserwować dalszy wzrost rezerw" – stwierdził Credit Suisse w oświadczeniu.
Wyniki szwajcarskiego banku są zgoła odmienne od konkurentów z Wall Street. Największy spadek wśród amerykańskich gigantów odnotował Wells Fargo, który w I kwartale wypracował 653 mln USD zysku netto, co oznacza spadek o 89 proc. rok do roku. Zysk JP Morgana spadł o 69 proc. do 2,87 mld USD. Z kolei Goldman Sachs odnotował 1,21 mld USD zysku netto, a Citi 2,52 mld USD co oznacza spadek odpowiednio o 49 proc. i 46 proc.
