Należące do BRE mBank i Multibank mają duże portfele kredytów hipotecznych denominowanych we frankach. W sumie ten portfel w BRE ma wartość ok. 20 mld zł.
- Trwają dyskusje wewnętrzne na temat tego, w jaki sposób i jakim grupom klientów pomóc – powiedział Stypułkowski. Według niego, na podanie szczegółów jest jeszcze zbyt wcześnie.
Powiedział jednak, że co do zasady możliwości ulżenia kredytobiorcom są trzy: może chodzić o zamrożenie kursu franka na określonym poziomie, wydłużenie czasu spłaty kredytów albo karencję w spłacie kredytu.
Stypułkowski dodał, że w skrajnych wypadkach bank może zwrócić się do klientów o dodatkowe zabezpieczenie kredytów walutowych. – Jeśli będziemy uznawali, że istnieje taka potrzeba i mamy takie uprawnienia kontraktowe, to byłbym daleki od tego, by z nich zrezygnować – stwierdził.
- Dzisiejszy poziom jakości portfela kredytów we frankach szwajcarskich jest wysoki – zaznaczył Cezary Stypułkowski. - Aktualny szacowany poziom należności z opóźnieniami w obsłudze w portfelu kredytów denominowanych we frankach wynosi nieznacznie powyżej 1 proc. - powiedział.
- Do poziomu 4 zł za franka nie traktujemy tego [portfela kredytów hipotecznych we franku - red.] jako istotnego zagrożenia. Przy poziomie 4,5 zł za franka miałbym już pewne wątpliwości - stwierdził prezes BRE.