Już w piątek kierownictwo Deutsche Bank dementowało informacje medialne o planach sprzedaży Postbanku. - Informacje na temat podjęcia przez zarząd decyzji o sprzedaży Postbank są nieprawdziwe - powiedział rzecznik prasowy Deutsche agencji Reutera. Potwierdził jedynie, że na posiedzeniu zarządu banku były omawiane "różne warianty" strategii oraz plany na przyszłość.

Mimo to media nadal spekulują na temat sprzedaży banku. W oświadczenie rzecznika nie wierzą też pracownicy Postbanku, którzy w poniedziałek przystąpili do bezterminowego strajku. Związki zawodowe domagają się dla 9500 pracowników ochrony przed zwolnieniami aż do 2020 roku. Ponad to domagają się podwyżki wynagrodzeń - o 5 proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Christoph Schmitz, rzecznik prasowy związku zawodowego Verdi, potwierdził rozpoczęcie strajku w oddziałach na wschodzie Niemiec. Powiedział też, że jeśli zarząd Deutsche Banku nie podejmie rozmów to strajk będzie się rozszerzał.

Postbank został kupiony przez Deutsche Bank za 6 mld euro w 2008 roku. Ma ponad 1100 filii w całych Niemczech oraz ponad 14 mln klientów.

Niemieckie i światowe media od zeszłego tygodnia spekulują, że Deutsche Bank zamierza sprzedać - częściowo lub w całości - udziały w Postabanku. Nie pomogło dementi. Także "Financial Times" pisze o ewentualnej sprzedaży banku, powołując się na anonimowych akcjonariuszy, którzy popierają ten pomysł. Inwestorzy uważają, że Postbank generuje zbyt małe zyski, a Deutsche Bank powinien pozbyć się całego działu bankowości indywidualnej i skupić się na bankowości inwestycyjnej oraz obsłudze firm.

Wśród potencjalnych kupców wymienia się: hiszpańskiego Santandera i niemiecki HypoVereinsbank.

Niemieckie media informują, że likwidacja bankowości indywidualnej dla pracowników Deutsche Bank oznacza kolejne zwolnienia grupowe oraz likwidację co trzeciego oddziału banku.