Centrala Deutsche Bank zgłosiła do Federalnego Nadzoru Finansowego Niemiec (BaFin) fakt, że w moskiewskim biurze banku mogły być prowadzone operacje prania pieniędzy, podał Manager Magazin. BaFin na razie tego nie komentuje, ale DB przyznał, że już kilka tygodni temu podobne informacje pojawiły się w agencji Bloomberg i bank rozpoczął wewnętrzne dochodzenie.
Do centrali ze Frankfurcie nad Menem przylecieli specjaliści od kontroli z Londynu i Nowego Jorku. Kieruje dochodzeniem członek zarządu DB Stefan Leitner, który nadzoruje m.in. biznes banku w Rosji.
- Wysłaliśmy na urlopy szereg pracowników moskiewskiego oddziału, dopóki dochodzenie nie zostanie zakończone - przyznało biuro prasowe DB. Bank zapewnia, że stosuje najwyższe standardy w walce z niejasnymi transakcjami w przelewach pieniężnych. Według Manager Magazin chodzi o co najmniej odpowiednik „stu milionów euro". Najpierw miała zostać przeprowadzona transakcja pozagiełdowa (over the counter) zakupu tzw. derywatywów (instrumentów pochodnych jak opcje, kontrakty terminowe itp), a następnie w ciągu kilkunastu sekund zostały one sprzedane na londyńskim rynku pozagiełdowym (OTC). W wyniku tego ruble zostały zamienione na funty.
Przeprowadzenie transakcji poza giełdą pozwoliło uniknąć procedur giełdowych zapewniajśących przejrzystość operacji.
- Jeżeli by DB, jak zwykle, sprawdził, skąd napłynęły pieniądze, to taka transakcja nie mogłaby zostać przeprowadzone - powiedział Menager Magazin anonimowy pracownik DB.