Tegoroczne spotkanie teoretyków i praktyków polityki pieniężnej w górskim kurorcie w stanie Wyoming rozpoczęło się w czwartek. Gwoździem programu będą jednak przemówienia przewodniczącej Rezerwy Federalnej Janet Yellen i prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego zaplanowane na piątek (odpowiednio na godz. 16 i 21 czasu polskiego).
Tematem przewodnim tegorocznego sympozjum, organizowanego przez oddział Fedu w Kansas, jest dynamizacja światowej gospodarki.
– To nie jest tematyka, która szczególnie sprzyjałaby dyskusji o niuansach polityki pieniężnej – zauważył Marc Chandler, główny strateg walutowy banku inwestycyjnego Brown Brothers Harriman.
Ale inwestorzy i tak będą z uwagą analizowali wystąpienia Yellen i Draghiego. Kierowane przez nich instytucje szykują się bowiem do ważnych zmian w swojej polityce.
Z wędką o finansach
Oddział Fedu w Kansas doroczne sympozja ekonomiczne zaczął organizować w 1978 r. W pierwszych latach ich lokalizacja nie była stała. Zmieniło się to w 1982 r., gdy na konferencję zaproszono ważne osobistości świata finansów, co miało podnieść jej rangę. Wśród zaproszonych był też ówczesny szef amerykańskiego banku centralnego Paul Volcker, którego pasją było wędkarstwo muchowe. Na podlegającym Fedowi z Kansas obszarze najlepsze warunki dla wędkarzy oferują zaś podobno obfitujące w pstrągi strumienie doliny Jackson Hole.
Znaczenia z perspektywy rynków finansowych sympozjum nabrało na dobre jednak dużo później. Dopiero Ben Bernanke, który stanął na czele Fedu w 2006 r., zaczął bowiem wykorzystywać przemówienia w Jackson Hole do przekazania rynkom wskazówek co do tego, jak będzie się kształtowała polityka pieniężna USA. Jego wystąpienie z 2010 r. uchodzi np. za zapowiedź drugiej rundy QE, rozpoczętej kilka miesięcy później.
Fed bez tajemnic
Program QE, czyli skup aktywów za wykreowane pieniądze, Fed zakończył jesienią 2014 r. Pozostałością po nim jest jednak olbrzymi portfel aktywów, głównie obligacji skarbowych i obligacji hipotecznych (sięga 4,5 bln dol., w porównaniu z niespełna 1 bln dol. przed wybuchem kryzysu finansowego w 2007 r.). Dopiero teraz Fed zamierza ten portfel odchudzić. Nie sprzeda jednak prawdopodobnie ani jednej obligacji – wstrzyma się jedynie od reinwestowania dochodów z zapadających instrumentów.
W wystąpieniu Yellen mogłyby się pojawić wskazówki dotyczące właśnie harmonogramu redukcji bilansu. Tyle że zdaniem większości ekonomistów jest on dość klarowny.
Sprawozdanie z lipcowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC – decyzyjny organ Fedu) sugeruje, że jego członkowie zgodzili się, aby rozpocząć ten proces jeszcze w tym roku. Kalendarz posiedzeń FOMC podpowiada, że decyzja zostanie ogłoszona za miesiąc.
– W IV kwartale Fed wstrzyma się od rolowania obligacji wartych 30 mld dol., potem będzie tę kwotę zwiększał, o 30 mld dol. co kwartał, aż do 150 mld dol. To będzie bardzo łagodna redukcja bilansu – przewiduje Chandler.
Zdaniem ekonomistów ING BSK Yellen może jednak wpłynąć na rynki finansowe – szczególnie na notowania obligacji skarbowych USA – jeśli odniesie się do terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych. Obecnie bowiem w kontraktach terminowych na główną stopę Fedu wyceniana jest nieco ponad jedna jej podwyżka do końca 2018 r. To może być zbyt ostrożne założenie.
NBP nie dyskutuje
– W tym roku inwestorzy będą wyczekiwali głównie wystąpienia Draghiego i, jak sądzę, będą nim rozczarowani – powiedział Bill Northey, dyrektor inwestycyjny w US Bank Private Client Group.
Agencja Reuters podała kilka dni temu, powołując się na źródła w EBC, że Draghi będzie się trzymał tematu konferencji. Interesującą inwestorów dyskusję na temat terminarza wygaszania europejskiego QE chce zaś rozpocząć dopiero jesienią.
Nawet nie odnosząc się bezpośrednio do polityki pieniężnej, Draghi mógłby powiedzieć coś, co wpłynie na oczekiwania rynków co do przebiegu jej normalizacji. Tak stało się pod koniec czerwca na organizowanej przez EBC konferencji w Sintrze (Portugalia).
Prezes frankfurckiej instytucji przedstawił tam tak korzystną ocenę kondycji gospodarki Eurolandu, że inwestorzy odebrali to jako zapowiedź rychłego zaostrzenia polityki pieniężnej. Ale mając w pamięci przecenę obligacji, którą to poskutkowało, Draghi prawdopodobnie będzie tym razem ostrożniejszy.
Inaczej niż w poprzednich latach, w tym roku w sympozjum w Jackson Hole nie weźmie udziału żaden przedstawiciel Narodowego Banku Polskiego.