Świat

Shinzo Abe został nowym premierem Japonii

AFP
Nowy szef rządu, konserwatysta i lider Partii Liberalno-Demokratycznej Shinzo Abe powołał na kluczowe stanowiska bliskich sojuszników, którzy podzielają jego konserwatywne poglądy
Wicepremierem i ministrem finansów został były premier Taro Aso. Były minister handlu i przemysłu Akira Amari został ministrem ds. odrodzenia gospodarczego. Jego nowo utworzony resort ma opracować strategię wzrostu. Abe zapowiada położenie kresu deflacji oraz obniżenie kursu wymiennego jena, co jest tak istotne dla proeksportowej gospodarki japońskiej. Amari jest zwolennikiem energetyki jądrowej i stoi na stanowisku, że reaktory, wyłączone po katastrofie w Fukushimie w marcu 2011 roku, powinny być ponownie włączane, gdy tylko potwierdzone zostanie ich bezpieczeństwo.
Abe: Mocą całego gabinetu wprowadzę śmiałą politykę monetarną, elastyczną politykę fiskalną i strategię wzrostu, która będzie zachętą dla inwestycji prywatnych Na czele resortu gospodarki, handlu i przemysłu stanął Toshimitsu Motegi. Jego zadaniem będzie m.in. określenie polityki energetycznej po ubiegłorocznej katastrofie w Fukushimie.
Utworzony został też resort ds. kryzysu nuklearnego; na czele tego ministerstwa stanął Nobuteru Ishihara. Resort edukacji objął Hakubun Shimomura, jeden z tych polityków, którzy popierają dążenie Abe do rewizji pacyfistycznej konstytucji Japonii. Podobnie jak Abe opowiada się za nasileniem wychowania patriotycznego w szkołach. Szefem resortu spraw zagranicznych został Fumio Kishida, a szefem resortu obrony - Itsunori Onodera.

Abe po raz drugi

Shinzo Abe został wybrany na premiera po raz drugi. Sprawował już ten urząd w latach 2006-2007, by po 12 miesiącach ustąpić po uwikłaniu się kilku jego ministrów w skandale finansowe. Rodzina Abe jest związana z polityką, dziadek był premierem, a ojciec ministrem spraw zagranicznych. Jest on zwolennikiem odejścia od polityki pacyfistycznej, opartej na konstytucji kraju. Abe opowiada się też, za twardą polityką wobec Chin, w związku z konfliktem terytorialnym między Chinami a Japonią. Abe obiecał również wyraźne zliberalizowanie polityki monetarnej centralnego Banku Japonii oraz znaczne wydatki budżetowe dla okiełznania deflacji - czyli powodującego spadek produkcji obniżania cen - i osłabienia kursu jena, co polepszyłoby szanse japońskiego eksportu. Kierowana przez Abe Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) odzyskała władzę w następstwie przeprowadzonych 16 grudnia wyborów - w trzy lata po druzgocącej klęsce, jaką zadała jej kontestująca utrwalone japońskie struktury polityczne Partia Demokratyczna. - Chcę czerpać z doświadczeń mojej poprzedniej administracji, w tym jej niepowodzeń, a moim celem jest stabilny rząd - powiedział Abe dziennikarzom przed głosowaniem w izbie niższej, która zatwierdziła go jako siódmego premiera Japonii w ciągu ostatnich sześciu lat. W grudniowych wyborach PLD i sprzymierzona z nią niewielka partia Nowa Komeito zdobyły kwalifikowaną większość dwóch trzecich mandatów w 480-osobowej izbie niższej. Pozwala im to na ponowne uchwalanie ustaw odrzucanych przez izbę wyższą, gdzie rządząca koalicja nie ma większości. Proces ten jest jednak kłopotliwy i dlatego PLD liczy na wygranie również przyszłorocznych wyborów do izby wyższej - co pozwoliłoby przełamać parlamentarny impas, z jakim od 2007 roku zmagają się kolejne rządy.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL