fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Wybuch na spotkaniu partii Bhutto. Wielu zabitych

Patrol w Karaczi
AFP
Co najmniej 47 osób zostało zabitych w sobotę w potężnym wybuchu na spotkaniu partii zamordowanej byłej premier, Benazir Bhutto na północnym zachodzie Pakistanu przy granicy z Afganistanem.
Zamach przeprowadzono w pobliżu biura kandydata partii byłej premier Bhutto w Parachinar, głównym mieście regionu zamieszkanego przez plemiona Kurram w pobliżu granicy z Afganistanem. W rejonie tym dochodziło w ostatnich miesiącach do krwawych starć między sunnickimi bojownikami a szyicką większością.
Eksplozja nastąpiła po wiecu wyborczym, na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi, gdy zwolennicy kandydata zmierzali do jego biura. - Zamachowiec samobójca wjechał w tłum samochodem wyładowanym materiałami wybuchowymi - powiedział Riaz Hussain Shah, kandydat partii ludowej w wyborach. Dodał, że w chwili zamachu nie było go w biurze.
Co najmniej dwóch cywilów zostało zabitych, a osiem osób rannych, kiedy zamachowiec samobójca wysadził w powietrze swój samochód w pobliżu wojskowego biura prasowego w dolinie Swat w północno-zachodnim Pakistanie.
Celem zamachu był wojskowy punkt kontrolny obok biura prasowego w Saidu Sharif, głównym mieście doliny Swat - poinformował rzecznik wojska, generał Athar Abbas. Dodał, że w innym zamachu w wybuchu przydrożnej bomby zostały ranne cztery osoby.
W okręgu Swat w środę zginęły dwie osoby i dwie zostały ranne w eksplozji bomby podłożonej na wiecu partii islamskiej. Jednym z zabitych był partyjny kandydat w wyborach, które mają odbyć się w Pakistanie poniedziałek.
Dolina Swat od jesieni 2007 roku stała się bastionem islamistów.
W Hajdarabadzie na południu Pakistanu policja poinformowała o udaremnieniu innego zamachu, planowanego na poniedziałek, w dzień wyborów. Zatrzymano tam trzy osoby, jak się podejrzewa - niedoszłych zamachowców samobójców, którzy planowali atak na lokal wyborczy. Skonfiskowano 10 kg materiałów wybuchowych i przygotowaną kamizelkę dla samobójcy.
Ponad 80 milionów Pakistańczyków wybierze nowy parlament, a także skład zgromadzeń prowincji. Kampanię przyćmiły obawy o bezpieczeństwo, zwłaszcza po zamachu na byłą premier Benazir Bhutto 27 grudnia. Termin wyborów, wyznaczony na 8 stycznia, przesunięto po jej śmierci na luty.
Wybory są traktowane przede wszystkim jako swoiste referendum poparcia obecnego szefa państwa, Perweza Muszarrafa.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA