fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Polacy przegrali z Rosja

AFP
Po bardzo słabej grze Polacy przegrali mecz ćwierćfinałowy z Rosją i zakończyli swój udział w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie

0:3

17:25
23:25
21:25
Trzeci set
Trzecia partia zaczęła się dla Polaków niekorzystnie - to Rosjanie zaczęli od prowadzenia, które rosło do trzech punktów. Nasi zawodnicy jednak zmobilizowali się i doprowadzili do wyrównania po 7. Rosjanie na przerwie technicznej prowadzili 8:7.
Przerwa dodała Rosjanom skrzydeł i odskoczyli do stanu 11:7. Dalsza część seta to popis Rosjan, którzy nie pozwolili nam na zbyt wiele. Przewaga wzrosła do 14:9 na ich korzyść, a Polacy popełniali coraz więcej błędów. Robili rażące błędy i stawali się coraz bardziej bezradni.
Na drugą przerwę Rosjanie schodzili prowadząc 16:9.
Nasi zawodnicy jeszcze zdołali się zmobilizować i odrobili częściowo straty,doprowadzając do stanu 14:18.
Do końca trzeciej partii Polacy usiłowali jeszcze zerwać się do walki, ale byli demolowani przez przeciwników. Rosjanie utrzymywali 4-punktową przewagę i grali właściwie na luzie.
Naszą sytuacje poprawił nieco Jakub Jarosz udanym serwem, doprowadzając do stanu 22-19, Polacy zdobyli jeszcze dwa punkty i  w tym momencie trener Rosjan wziął czas. Zbigniew Bartman posyła serwis na aut i Rosjanie mają cztery piłki meczowe.
Obronili pierwszą. Wygrali 25:21.
Drugi set
Polacy od początku starali się nie dopuścić do przewagi Rosjan. Prędko uzyskali niewielkie prowadzenie 4:2, a Rosjanie zaczęli coraz częściej popełniać błędy.
Bartosz Kurek przypomniał sobie, jak potrafi atakować, Michał Winiarski - o jakości swoich serwów. Polacy w drugiej partii graja lepiej, ale Rosjanom udało się wyrównać. 6:6
Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z jednopunktowym prowadzeniem.
W drugiej partii walka była znacznie bardziej wyrównana, ale po pierwszej przerwie to Rosjanie nas gonili. Przewaga Polaków powoli rosła, przez chwilę wynosiła nawet 3 punkty.
Przy stanie 12-10 znakomitym atakiem popisał się Zbigniew Bartman, po świetnym podaniu Zygadły.
Rosjanie wyrównali do stanu 14:14, głównie dzięki znakomitym serwom.
Tym razem na drugiej przerwie to Rosjanie prowadzili jednym punktem. 16:15
Po przerwie Polacy nadal nie pozwalali Rosjanom odskoczyć na więcej niż 1 punkt, ale popełniali także sporo błędów, głównie w zagrywce. Doprowadziło to do wzrostu przewagi naszych przeciwników do 2 punktów - 21:19.
W końcówce drugiej partii to Rosjanie nie pozwolili nam się do siebie niebezpiecznie zbliżyć. Nie obronili jednak piłki meczowej przy stanie 24:22, ale ugraliśmy jeszcze tylko jedn punkt. 23:25
Pierwszy set
Zaczął się dla Polaków nie najlepiej. Nie potrafili przeprowadzić skutecznego ataku, Rosjanie błyskawicznie osiągnęli aż czteropunktowe prowadzenie. Trener Anastasi szybko wziął pierwszy czas. Po przerwie Polacy zdobyli pierwszy punkt.
Nasi zawodnicy powoli się rozkręcali. Jednak na pierwszą przerwę techniczną Rosjanie schodzili prowadząc 8:5.
Po przerwie Rosjanie utrzymywali 3-punktową przewagę, ale liczba błędów po obydwu stronach była mniej więcej równa. Rosjanie przodowali w zepsutych serwach aż 4:1.
Przed drugą przerwą przewaga Rosjan wzrosła do 4 punktów - prowadzili 16:12. Przerwa nie przerwała ich dobrej passy. Przewaga Rosjan wzrosła do 6 punktów. Trener Anastasi zdecydował o zmianie rozgrywającego i Żygadłę zastąpił Paweł Zagumny.
Rosjanie w pierwszej partii wygrywali w każdym elemencie gry, Polacy zaledwie od czasu do czasu zrywali się do walki, ale przeciwnicy szybko gasili ich zapał.
Rywale bez problemu rozgrywali swoje akcje, Polacy byli wobec nich bezradni. Przewaga 22:15.
Rosjanie pozwolili nam ugrać jeszcze zaledwie dwa punkty i obronili drugą piłkę setową. 25:17
 
składy:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Ignaczak, Możdżonek
Rosja: Chtiej, Grankin, Tetuchin, Musierskij, Michaiłow, Wołkow, Obomochajew
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA