fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Lekarze znów dyżurują

Dobra wiadomość dla pacjentów stołecznych lecznic. Znów będą ostre dyżury w klinice neurochirurgii w szpitalu przy ul. Banacha, nie zabraknie lekarzy na urologii w Międzylesiu.
Medycy doszli do porozumienia ze swoimi szefami i zgodzili się na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo.
– Klinika neurochirurgii zaczęła przyjmować normalnie, lekarze opiekują się wszystkimi pacjentami – mówi rzeczniczka placówki przy Banacha Anna Sukmanowska.
Przyjęcia do kliniki zostały zawieszone w ubiegły piątek. Przez kolejne dni wykonywano tam jedynie planowane zabiegi. Neurochirurdzy nie dyżurowali w izbie przyjęć lecznicy. A pacjentów z urazami głowy odsyłano do innych szpitali.
– Lekarze wrócili do pracy, ponieważ dyrekcja zapewniła im podwyżki – wyjaśnia przewodniczący mazowieckiego związku lekarzy dr Maciej Jędrzejowski. Pensje wzrosną, w zależności od stażu i stopnia specjalizacji, od 150 do 800 zł.
Według przewodniczącego OZZL podpisanie porozumienia nie oznacza końca kłopotów w szpitalu. – Nadal nie ma ugody z anestezjologami. Dyżury na bloku operacyjnym udaje się obsadzić tylko dlatego, że nie wszystkie sale są wyremontowane. Jednak po ich modernizacji może być kłopot z ułożeniem grafiku – mówi Jędrzejowski. W lecznicy pracuje ok. 40 anestezjologów.
Powyżej 48 godzin w ciągu tygodnia będą też pracować urolodzy ze szpitala w Międzylesiu. Jeszcze kilka dni temu oddziałowi urologicznemu groziła ewakuacja. Tamtejsza urologia jest jedną z najnowocześniejszych na Mazowszu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA