fbTrack

Wiadomości

Służba w armii jak internowanie

Gen. Florian S. w 2008 roku
Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Generałowie Ludowego Wojska Polskiego: Florian S., Władysław C. i Józef S., odpowiedzą za powoływanie opozycjonistów do wojska
Dziś przed Wojskowym Sądem Okręgowym rusza proces autorów operacji „Jesień 82". To pierwszy taki proces.
Mieczysław Góra, prokurator IPN z Bydgoszczy: Władze PRL w drugiej połowie 1982 r. zrezygnowały z izolowania osób niewygodnych poprzez internowanie. Łamiąc prawo, wprowadziły nową formę, mniej widoczną dla społeczeństwa i opinii międzynarodowej. Powoływano opozycjonistów do wojska. Akcję masowego umieszczenia w jednostkach wojskowych działaczy opozycji oraz członków byłego NSZZ „Solidarność" uznać należy za szczególny sposób internowania osób uważanych ze względów politycznych za niebezpieczne dla władzy. Jaki był początek śledztwa?
Władze PRL?dążyły do psychicznego złamania opozycjonistów 24 listopada 2008 r. Józef Pintera, przewodniczący Stowarzyszenia Osób Internowanych „Chełminia- cy 1982", złożył wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności w okresie od 3.11.1982 r. do 16.02.1983 r. Chodziło nie tylko o niego, ale też o działaczy opozycji, którzy zostali osadzeni w Wojskowym Obozie Specjalnym usytuowanym w rezerwacie Kępa Panieńska w miejscowości Chełmno, koło Torunia. 25 lutego 2009 r. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku wszczęła w tej sprawie śledztwo. Jak wyglądała ta „służba wojskowa"? Powołani w dniach 3 – 5 listopada 1982 r. na trzymiesięczne „pozorne ćwiczenia wojskowe" działacze opozycji zostali zgrupowani na poligonach. Mieszkali w namiotach i zamiast nauki nowej specjalności inżynieryjno- saperskiej zmuszani byli do wykonywania ciężkiej fizycznej pracy polegającej na przykład na wykopywaniu dołów, które następnego dnia zakopywali. Na apelach mówiono opozycjonistom, że nie wrócą do domu, nie zobaczą rodziny, zastraszano ich, inwigilowano i wulgarnie wyzywano. Szkolenie było bardzo ciężkie i wyczerpujące. Warunki socjalno-bytowe tragiczne. Dążono do osłabienia sił witalnych i załamania psychicznego wcielonych opozycjonistów. Zostało to zakwalifikowane jako zbrodnia komunistyczna? Tak. Jednocześnie jest zbrodnią przeciwko ludzkości polegającą na nadużyciu władzy – prześladowaniu osób z powodu ich przynależności do określonej grupy społecznej, politycznej. Na jakich dokumentach oparł pan akt oskarżenia? Kluczowe okazały się materiały Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pod nazwą archiwalną „Przedsięwzięcia mobilizacyjne resortu spraw wewnętrznych w 1982 roku. Operacja Lato 80. Działalność Sztabu MSW". Odnaleziono w nich założenia organizacyjne związane z pilną potrzebą odizolowania, zwłaszcza w dużych zakładach pracy, osób stanowiących główny trzon grup prowokujących zajścia i ekscesy wymierzone przeciwko obowiązującemu porządkowi prawnemu. W śledztwie zostali przesłuchani generałowie Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak. Wiedzieli o operacji „Jesień 82"? Wiedzieli o wcieleniu przeciwników politycznych na ćwiczenia wojskowe. Mieli świadomość, iż formalnie odbywały się one w ramach istniejącego porządku wojskowego i obowiązków służby wojskowej, a faktycznie było to izolowanie osób, które według organów bezpieczeństwa zagrażały porządkowi publicznemu. Ich zdaniem była to prewencja represyjna, która miała podobieństwo do internowania – w ten sposób władza chciała zachować spokój w państwie, uniemożliwić strajki. Na podstawie zestawienia wykonanego w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego wiemy, że planowano powołać 4 752 działaczy opozycji z 597 zakładów pracy. Ilu powołano? Faktycznie 1500 osób. Nie obawia się pan, że oskarżeni generałowie: Florian S., Władysław C. i Józef S., będą kierować do sądu zwolnienia lekarskie? Należy się z tym liczyć.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL