fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane osobowe

Billingi i kontrola telefonów przez służby mają być ograniczone

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
ABW i policja mają ograniczyć kontrolę telefonów i billingów oraz tłumaczyć się z ich wykorzystania
Kontrolowanie billingów czy lokalizacja telefonów komórkowych na przykład przez ABW i policję będą możliwe tylko w przypadku poważniejszych przestępstw zagrożonych karą powyżej trzech lat więzienia.
Służby mają przestać namierzać telefony podejrzanych o drobne kradzieże, paserstwo czy groźby karalne.
Rząd chce ograniczyć kontrowersje wokół działania służb, gdyż – jak wskazują statystyki – Polska jest liderem w Europie w kontroli danych telekomunikacyjnych obywateli. Tylko w 2012 roku operatorzy udostępnili ich ponad 1,8 mln. Chodzi o dane telefonów (komputerów) i abonentów, wykazy połączeń (billingi) oraz informacje o lokalizacji telefonu.
Teraz na służby ma być nałożony obowiązek składania  sprawozdań o pozyskiwaniu takich informacji. Dodatkowo ma zostać powołany pełnomocnik ds. ochrony danych, który będzie badał sygnały o nieprawidłowościach, np. przy kontroli billingów. Większy nadzór nad pozyskiwaniem takich informacji będzie miała prokuratura.
Rząd, przygotowując projekt założeń do ustawy, chce wyprzedzić decyzję Trybunału Konstytucyjnego, który jeszcze w tym roku może uchylić kontrowersyjny przepis dający służbom szerokie możliwości kontroli danych teleinformatycznych.
W 2011 r. służby  zwracały się do operatorów aż 1,8 mln razy
Profesor Piotr Kruszyński ocenia, że dziś prawo do wykorzystania danych telekomunikacyjnych jest bardzo nadużywane. – Każda próba ograniczenia tego zjawiska jest wręcz pożądana – mówi, oceniając projekt.
Podobnie uważa Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który jednak podkreśla, że w wielu miejscach propozycje są zbyt ogólne. Jego zdaniem należałoby stworzyć katalog przestępstw, w których służby mogłyby korzystać z takich informacji.
Do projektu krytycznie odnosi się natomiast Zbigniew Rau, koordynator platformy bezpieczeństwa wewnętrznego.
– Jestem zwolennikiem szerokiego korzystania z billingów w śledztwach, bo są skuteczne w walce z przestępczością – podkreśla. I dodaje, że  liczby wskazujące, iż Polska jest rekordzistą w kontroli billingów, są przesadzone. Dlaczego? Bo spora część z prawie 2 milionów pytań w 2011 r. dotyczyła informacji zawartych w książce telefonicznej – twierdzi Rau.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA