fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Polska obrona w kłopotach

PAP/serwis codzienny, Leszek Szymański lszym Leszek Szymański
Złe wieści z Lienzu: Jakub Wawrzyniak kontuzjowany, Damien Perquis walczy z czasem
Korespondencja z Lienzu
Uraz Wawrzyniaka jest mniej groźny, niż początkowo przypuszczano, chodzi o mięsień dwugłowy. Piłkarz Legii Warszawa pojechał wczoraj na rezonans do szpitala. Mięsień jest naciągnięty, rehabilitacja potrwa kilka dni.
To zła wiadomość dla reprezentacji Polski, bo na lewej obronie Franciszek Smuda ma do dyspozycji jeszcze tylko Sebastiana Boenischa. Wydaje się, że trener wyżej ceni właśnie piłkarza Werderu Brema, choć nie grał on przez 15 miesięcy z powodu kontuzji kolana, a w tym sezonie wystąpił tylko w trzech meczach. Wawrzyniak w Legii grał w blisko 50 spotkaniach, był w dobrej formie i według kolegów z drużyny to jemu należy się miejsce na lewej stronie obrony.
Boenischa nic już wprawdzie nie boli, ale w jego przypadku także trudno mówić o reprezentacyjnej formie. W meczu z Łotwą nie pokazał żadnego ze swoich atutów sprzed kontuzji, jednak Smuda patrzy na niego przychylnym okiem tak samo jak na każdego zawodnika, którego namówił do gry w reprezentacji Polski.
– Sebastian bardzo ciężko pracuje, musieliśmy go siłą odciągać od ćwiczeń. Efekty są widoczne, ale ostateczna decyzja należy oczywiście do selekcjonera – mówi Remigiusz Rzepka, trener przygotowania fizycznego.
Problem ze zdrowiem ma też inny obrońca – Damien Perquis. Nie gra od 3 marca, gdy złamał rękę. Przyjechał na zgrupowanie razem z piłkarzami, którzy do końca grali w swoich ligach, bo liczył na to, że wystąpi przynajmniej w jednym spotkaniu Sochaux. Nie wystąpił. Na treningach wykonuje 100 proc. ćwiczeń siłowych, jednak nie jest gotowy do gry.
– Łokieć nie jest w pełni sprawny, ale piłkarz nie zgłasza żadnego bólu – mówi Rzepka. Sam Perquis przekonuje, że ma problem tylko z pełnym wyprostowaniem ręki, co jednak nie przeszkadza mu w grze. Co innego widać na treningach – przegrywał walkę w powietrzu, brakuje mu naturalnych odruchów, np. wyciągnięcia ręki przed siebie przy upadku.
– Nie przyjmuję na razie do wiadomości, że Damiena miałoby zabraknąć na Euro. Sobotni mecz ze Słowacją będzie testem. Philipp Lahm na mundialu 2006 grał ze złamaną ręką i nie miało to wpływu na jego postawę – mówi Łukasz Piszczek.
Selekcjoner ma problem, którego na razie nie chce przyjąć do wiadomości. Obaj lewi obrońcy nie są w pełni sił, brakuje też stopera wysokiej klasy. Z obrońców w kadrze są jeszcze Kamil Glik, Marcin Kamiński i Tomasz Jodłowiec. Na środku mógłby zagrać także Grzegorz Wojtkowiak.
– Trudno, trzeba podejmować decyzje, także ryzykowne – mówi „Rz" Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski, który w Lienzu przygląda się treningom kadry.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA