fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zawsze sukces nas mile zaskakuje

AP
Rozmowa z Michaelem Grimaldim, prezesem GM Daewoo Auto & Technologies
Rz: GM DAT zwiększa rocznie sprzedaż o kilkadziesiąt procent. Kiedyś mówiono, że baza była bardzo niska. Dzisiaj jest to prawie 2 miliony rocznie. Co to znaczy dla firmy?
Michael Grimaldi: Wymusza poprawę jakości, wydajności, nieuniknione okazało się stworzenie joint venture w kilku krajach świata, między innymi także w Polsce.
Czy ten sukces nie powoduje nacisków płacowych?
Takie negocjacje mamy rokrocznie, w zeszłym roku dało się je zakończyć z krótkimi tylko strajkami ostrzegawczymi.
Jak pan sądzi, dlaczego ze wszystkich marek General Motors akurat ten mały chevrolet cieszy się aż takim powodzeniem?
Bo ma w sobie wszystko, co jest dostępne w General Motors, w dodatku po niskiej cenie.
Mamy własne centrum projektowe, inżynierów, dział badań i rozwoju, które potrafią ze sobą współpracować. Wyniki ich pracy już są wdrażane w globalnych projektach General Motors. I jest jeszcze coś: pracownicy Daewoo to pasjonaci, uparci, ambitni. Po upokorzeniu, jakim było dla nich bankructwo koncernu, teraz walczą o wszystko. Wykorzystujemy również to, co jest najlepsze w General Motors – metody poprawiania jakości. Wszystko razem daje naprawdę wyjątkową firmę.
A przed nami stoi cały czas możliwość globalnej ekspansji dzięki brakowi jakichkolwiek ograniczeń w wykorzystaniu sieci sprzedaży General Motors. Wkrótce powstanie wasza spółka w Polsce. Czego dzisiaj brakuje do jej powołania?
Praktycznie wszystkie dokumenty są gotowe, zostały tylko drobiazgi. Ruszyła już linia produkcyjna, podpisujemy ostatnie dokumenty. Finał przewiduję przed końcem tego kwartału. 60 proc. będzie należało do AvtoZaZ/UkrAvto, 40 proc. do GM DAT. Będą stamtąd wyjeżdżać nasze chevrolety i auta z marką AvtoZaZu. Oczekuję, że produkcja w szybkim czasie przekroczy 200 tys. pojazdów.
Komisja Europejska ustawiła pułap produkcji na poziomie 150 tys. aut z FSO, czy to dla joint venture nie jest problemem?
W żadnym wypadku. Już teraz nie nadążamy z produkcją w Korei, więc wykorzystanie pełnych mocy FSO jest dla nas niezbędne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA