fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Policjanci szykują się do walki

Policjanci są gotowi do protestów na ulicach
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Mundurowym będzie trudniej negocjować, gdy rząd zestawi ich żądania z reformą zwykłych świadczeń
Rząd zmienia strategię uchwalania zmian w emeryturach. Chce podkreślić, że będą one dotyczyć nie tylko ubezpieczonych w ZUS, ale także innych grup zawodowych. Jak ustaliła „Rz", rząd na jednym posiedzeniu planuje zająć się zmianami w systemie powszechnym oraz projektem dotyczącym wydłużenia pracy służb mundurowych. Oba projekty jeszcze w kwietniu mają trafić do Sejmu.
O tym, że taki jest plan, świadczy też uruchomiony w piątek kolejny, trzeci już spot w rządowej kampanii informacyjnej. – Dzisiaj bywa tak, że na emeryturę przechodzą zdrowi i silni ludzie, czasem w szczycie swoich możliwości. Dlatego po reformie dłużej pracować będą: policjanci i żołnierze, sędziowie, prokuratorzy i rolnicy – przekonuje narrator w spocie.
Wiadomo, że taki scenariusz na pewno nie spodoba się mundurowym – szykuje się zatem ostre starcie. Związkowcy twierdzą, że będzie im trudniej walczyć o korzystniejsze rozwiązania. – To gra polityczna, socjotechnika mająca postawić nas w gorszej pozycji, osłabić nasze możliwości działania i skonfliktować mundurowych z resztą społeczeństwa – mówi „Rz" Andrzej Szary, wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów.
– Stworzenie kontrastu nie będzie dobre. Służba wymaga od nas dyspozycyjności, pracy w święta i dni wolne bez dodatkowego wynagrodzenia – dodaje Antoni Duda, przewodniczący związku.
Koncepcję łącznej debaty podpowiadają premierowi Donaldowi Tuskowi jego doradcy – wynika z naszych informacji. Uznają, że taki tryb jest logiczny i spójny. Co ważniejsze, jeżeli tak się stanie, to rządowi łatwiej ma być przeforsować propozycje dotyczące emerytur dla funkcjonariuszy w kształcie, jaki zaproponował.
Zgadzają się z tym politolodzy. Dr Bartłomiej Biskup, politolog z UW, ocenia: – Rząd próbuje zmniejszać siłę rażenia związków zawodowych. Łatwiej będzie mu przekonywać, że reforma dotknie nas wszystkich, każdego Polaka. Także dr Jarosław Flis, politolog z UJ, jest zdania, że wielką operację, jaką jest wydłużanie okresu pracy, lepiej przeprowadzić za jednym zamachem. – To racjonalne, jeśli rząd w pakiecie miałby się zająć reformą systemu emerytalnego dotyczącego nas wszystkich, jak i służb mundurowych – mówi.
Projekt reformy emerytur mundurowych – jak mówi „Rz" Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW – trafi na posiedzenie Rady Ministrów najdalej w ciągu dwóch tygodni. Zakłada odrębny system zaopatrzeniowy służb mundurowych. Funkcjonariusze i żołnierze będą mogli przejść na emeryturę po ukończeniu 55 lat i 25 latach służby (dziś jest tylko warunek 15 lat służby).
Rząd chce, aby wysokość emerytury zależała od wysokości pensji z trzech wybranych lat, a nie – tak jak teraz – od ostatniej.
Związki służb mundurowych krytycznie oceniły te propozycje. Będą walczyć głównie o to, aby funkcjonariusze szli na emerytury w wieku 50 lat (lub po 25 latach służby, bez limitu wieku).
Nie będzie to łatwe, zwłaszcza że minister finansów w uwagach do projektu ocenił, że zasady dla nowych funkcjonariuszy powinny być ostrzejsze i bardziej zbliżone do tych w systemie powszechnym. Jak mówił „Rz" Antoni Duda, w piątek podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej premier zapewniał po raz kolejny, że zmiany obejmą tylko tych, którzy wstąpią do służby od stycznia 2013 r.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA