fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Cień kryzysu na stokach

Globalne zawirowania finansowe wyraźnie odbiły się na inwestycjach narciarskich u naszych południowych sąsiadów. Od zeszłego roku pojawiło się tam tylko kilka nowości
Wjazd nową kolejką krzesełkową łączącą główny parking w ośrodku narciarskim w Tatrzańskiej Łomnicy z górną jej stacją na wysokości 1040 m n.p.m. trwać będzie tylko 2 minuty i 17 sekund. Jeden z najszybszych i najnowocześniejszych wyciągów narciarskich w Słowacji – ośmioosobowa kanapa z niebieskimi osłonami – to kolejna inwestycja dla narciarzy w słowackich Wysokich Tatrach. Wraz z budową kolejki wytyczono też nową niebieską trasę na Bukovej Horze, o długości 2,7 km.

W Tatry samolotem

Dwadzieścia wyciągów nad Tatrzańską Łomnicą, Szczyrbskim Jeziorem i Starym Smokowcem może obecnie w ciągu godziny przewieźć ponad 20 tys. narciarzy i turystów. Wyjazd na Słowację to dla większości polskich miłośników nart praktycznie jedyna możliwość spróbowania swych sił na tatrzańskich stokach.
Rozbudowa infrastruktury narciarskiej po polskiej stronie Tatr nie wchodzi właściwie w rachubę z powodów ekologicznych. Słowacy od lat ją rozwijają, nie zważając nawet na ostrzeżenia, że z tego powodu może utracić swój status Tatranský Národný Park. I warto z tego korzystać, zwłaszcza że na słoneczną stronę Tatr można już dotrzeć zimą także samolotem z Warszawy, a w tym roku również z Gdańska.
Od 8 grudnia samoloty ATR 42 i 72 linii Eurolot będą w czwartki i niedziele latać z obu tych miast na lotnisko Poprad–Tatry. Cena biletu w jedną stronę – od 195 zł. Eurolot wraz ze słowackimi właścicielami wyciągów, hoteli i wodnych parków termalnych przygotował dla pasażerów atrakcyjne cenowo pakiety pobytowe, które oprócz przelotów, zakwaterowania, wyżywienia i skipassów obejmować będą m.in. zniżki na wypożyczanie sprzętu narciarskiego, tańsze bilety do aquaparków i rabaty w restauracjach.

Ośrodek z południowego zbocza

Słowacy przyzwyczaili nas, że co roku przed sezonem oddają do użytku kilka nowych wyciągów i kolejek gondolowych. W tym roku jednak – to efekt kryzysu ekonomicznego – jedyna taką większą inwestycją będzie wspomniana kolej w Tatrzańskiej Łomnicy.
Opóźnia się rozpoczęta po latach oczekiwania budowa kolejki gondolowej na szczyt Chopoka w największym słowackim ośrodku narciarskim Jasna w Niskich Tatrach.
Połączy ona północne i mniej zagospodarowane, stanowiące raj dla freeriderów, południowe stoki tej słynnej wśród narciarzy góry.
Kolej systemu Funitel będzie dzięki specjalnej konstrukcji znacznie bardziej odporna na silny wiatr, z którego  Chopok jest znany, niż konwencjonalne gondolki. Będzie można z niej korzystać nawet przy wietrze o prędkości 120 km/h. Ale to dopiero w następnym sezonie. W tym roku ze stoków ChopokSever na trasy ChopokJuh mozna dostać się nadal tylko wyciągiem orczykowym z grzbietu Lukova.
Dla osób, które planują wyjazd na narty z dziećmi bardzo atrakcyjną ofertę mają w tym roku Donovaly. Istniejący tu dziecięcy Fun Park powiększono z 2,5 tys. mkw. do ponad
hektara. Liczbę „pasów śnieznych" (ruchomych chodników) zwiększono z 2 do 9 (łącznie długość 300 m). Będzie też nowa karuzela służąca do nauki jazdy i zabawy.

Po słonecznej stronie Karkonoszy

Światowe problemy gospodarcze odbiły się też na ośrodkach narciarskich w Czechach. Nie będzie na przykładw tym roku żadnych znaczących inwestycji w renomowanych ośrodkach po słonecznej stronie Karkonoszy.
Nowa, ekspresowa kolejka linowa zostanie natomiast oddana do użytku w Rudawach, w rozbudowywanej z wielkim rozmachem, już obecnie należącej do najnowocześniejszych w Czechach, stacji narciarskiej Klinovec. Nowością jest także nadal ośrodek Kouty nad Desnou, największy na Morawach, który dopiero w tym roku rozkręci się na dobre. Kouty, położone w malowniczych Jesonikach, niedaleko np. od Katowic, mogą śmiało konkurować ze stacjami karkonoskimi.
Nowa kolej krzesełkowa może wywieźć na wysokość 1100 m n.p.m aż 3200 osób na godzinę. Kouty mają cztery trasy zjazdowe o łącznej długości 5,7 km. Dwie z nich, urozmaicone i odcinkami trudne – przy długości 2 km prawie 500 m różnicy poziomów – nawet wśród wprawnych narciarzy uchodzą za bardzo atrakcyjne. Jednocześnie bezpieczne, bo o szerokości aż 50 m.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA