fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Gest w sprawie Katynia

Ekshumacja ofiar zbrodni katyńskiej
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Czy Kreml podjął polityczną decyzję o rehabilitacji polskich oficerów
Korespondencja z Moskwy
Zatrudniony w administracji rosyjskiej informator, określony jako „dobrze zaznajomiony ze sprawą", sugeruje, że prace prawników są już na ukończeniu. Powiedział też, że prawo rosyjskie obecnie uniemożliwia rehabilitację ofiar Katynia, dlatego, aby przeprowadzić tę sprawę, konieczne będzie dokonanie w nim zmian.

„Nie trzeba zmian w prawie"

– Żadne zmiany nie są konieczne, również na podstawie obecnego ustawodawstwa można rehabilitować rozstrzelanych – mówi „Rz" Aleksander Gurianow ze Stowarzyszenia Memoriał, które bada zbrodnie sowieckie. W październiku o chęci dokonania rehabilitacji mówił szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, a przewodniczący działającej przy prezydencie Komisji ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych informował, że propozycja rozwiązania tego problemu została już przygotowana przez ekspertów.
Władze rosyjskie wychodziły dotąd z założenia, że do rehabilitacji konieczne jest istnienie wyroku sądowego niesłusznie skazującego konkretną osobę. Ponieważ Polacy zostali wymordowani w 1940 roku na mocy decyzji Biura Politycznego partii komunistycznej, a nie wyroku sądowego, a w dodatku dotyczące ich indywidualne dokumenty zostały rzekomo zniszczone pod koniec lat 50., rehabilitacja według władz była niemożliwa.
– Przecież rodzina carska została w 1918 roku zamordowana również bez wyroku, a mimo to Romanowych rehabilitowano – przypomina Gurianow. – Jeśli rzeczywiście wprowadzą jakieś zmiany, to będzie to wyłącznie ratowanie twarzy prokuratury, która od lat twierdzi, wbrew faktom, że Polaków rehabilitować nie można – dodaje nasz rozmówca.

Groźny precedens

O jakie zmiany może chodzić? Być może o wprowadzenie do rosyjskiego prawa możliwości dokonywania rehabilitacji zbiorowych. Wtedy nie byłaby niezbędna indywidualna dokumentacja. – Ale jeśli tak, to integralną częścią decyzji o rehabilitacji powinna być pełna lista osób nią objętych – mówi Gurianow.
Rosja dotąd opierała się żądaniom rehabilitowania ofiar Katynia, kierując się między innymi obawą, że indywidualne orzeczenia o rehabilitacji będą stanowiły podstawę do występowania o odszkodowanie. A przyznanie odszkodowań Polakom pociągnie lawinę roszczeń ze strony spadkobierców ofiar komunizmu z innych państw – przede wszystkim z dawnych republik radzieckich.
Jednak niebawem Trybunał w Strasburgu ma wydać werdykt w sprawie Rodzin Katyńskich przeciw Rosji i wydaje się prawdopodobne, że będzie on dla Moskwy niekorzystny. Wcześniejsze załatwienie problemu rehabilitacji czyniłoby sprawę częściowo nieaktualną. Dlatego nagłe przyspieszenie przez Kreml kwestii rehabilitacji wydaje się możliwe.– Rosja bierze kurs na integrację z Zachodem i dlatego teraz musi pozbierać kamienie, na których może się potknąć na tej drodze – uważa znana socjolog, dyrektor Instytutu Polityki Stosowanej Olga Krysztanowska.
Pomysł nie podoba się natomiast radykałom. – Wcale nie jest oczywiste, że prawna rehabilitacja doprowadzi do szybkiej poprawy relacji z Polską, bo może Katyń to dla Polaków tylko powód, żeby nienawidzić Moskwę. Nie będzie Katynia – znajdzie się coś innego – uważa Siergiej Markow, dyrektor Instytutu Badań Politycznych i deputowany  Jednej Rosji.
Rodziny Katyńskie:

To tylko puste obietnice

Jan Dowgiałło, syn majora Karola Dowgiałły, którego nazwisko widnieje na tzw. liście ukraińskiej, dostał niedawno pismo z ambasady rosyjskiej w Warszawie. Rosja odmówiła rehabilitacji prawnej jego ojca. „Skoro nie ma Pan statusu pokrzywdzonego w rosyjskim śledztwie, nie może Pan poznać jego wszystkich materiałów" – pisali Rosjanie. – W tej sytuacji trudno wierzyć w deklaracje strony rosyjskiej, że szuka formuły rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej. Nie ma przecież konkretów – mówi Jan Dowgiałło. Podobną odmowę dostali żyjący w Kanadzie Elżbieta Popiel oraz Dariusz i Jacek Dawda, krewni ofiar NKWD. – To puste słowa i obietnice – mówi Krystyna Krzyszkowiak, córka zamordowanego w Twerze policjanta, która już wystąpiła do Strasburga. – To nawet nie jest oficjalna zapowiedź rehabilitacji. Komento- wać można realne propozycje – dodaje dr Ireneusz Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN, współautor skargi katyńskiej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA