fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Rząd ma mało czasu na oszczędności budżetowe

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Elżbieta Glapiak
Opozycja nie chce cięcia ulg podatkowych. Jeśli nie będą uchwalone na czas, rząd podniesie VAT i akcyzę
Z powodu kryzysu rząd musi znaleźć dodatkowo około 9 mld zł w przyszłorocznym budżecie (w porównaniu z wcześniejszymi założeniami) i zabezpieczyć blisko 40 mld zł na wypadek recesji.
Jak ujawniła "Rz", jest już przygotowany plan polegający m.in. na likwidacji ulg prorodzinnych, jednak mogą go pokrzyżować napięte terminy. Zagrożone są zwłaszcza propozycje zmian w podatku dochodowym dla osób fizycznych, bo zgodnie z prawem muszą one zostać przyjęte i ogłoszone na miesiąc przed końcem roku.
– Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że niekorzystne dla podatników zmiany trzeba przyjąć z odpowiednim vacatio legis – mówi dr Adam Bartosiewicz, współautor komentarza do ustawy o PIT.<\f>
Premier robi jednak wszystko, aby to się udało. Przyspieszył zaprzysiężenie rządu i wygłoszenie exposé, w którym ogłosi plan zmian. A ponieważ większość z nich dotyczy PIT, musi się śpieszyć. Samo ograniczenie ulg prorodzinnych może bowiem przynieść około 4 – 5 mld zł, likwidacja wspólnego opodatkowania małżonków kolejne 3 mld zł, likwidacja ulgi internetowej 2,3 mld zł.
Czy oszczędności wejdą w życie? – Nie ma żadnych pewnych decyzji. To zależy od sytuacji finansów i zagrożeń płynących ze strefy euro – zaznacza wiceszef PO Grzegorz Schetyna. – Trzeba być jednak gotowym na trudne scenariusze.
Likwidacji ulg sprzeciwia się opozycja. – Skoro planowane są tak radykalne oszczędności, to widać, że finanse państwa są w opłakanym stanie – uważa Beata Szydło (PiS). – Nie poprzemy zmian, które uderzają w najbiedniejszych i polskie rodziny.
– Te ulgi powinny zostać – wtóruje jej Dariusz Joński (SLD).
Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota wskazuje, że jego ugrupowanie oczekuje, by rząd zabrał się do reformy emerytur, ubezpieczeń społecznych oraz całej polityki socjalnej i społecznej. – To, co jest proponowane, nie wygląda sensownie – ocenia.
Rząd może liczyć jedynie na poparcie PO i PSL.
Wicepremier Waldemar Pawlak zapewnia, że przy wprowadzaniu zmian gabinet będzie chronił najbiedniejszych.
– Jeśli mówimy o zmianach, trzeba brać pod uwagę wymiar sprawiedliwości społecznej – dodaje lider PSL. – Tego typu podejście akceptujemy i jesteśmy gotowi do współpracy nad takimi rozwiązaniami.
Mirosław Gronicki, doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego, uważa, że rząd zdąży wprowadzić zmiany, ale obawia się o jakość tworzonego w takiej sytuacji prawa.
Jeśli jednak nowe przepisy nie wejdą w życie do końca listopada, rząd będzie musiał szukać oszczędności gdzie indziej.
W grę może wchodzić m.in. podniesienie stawki VAT, akcyzy oraz podwyżka składki rentowej. Nie ma żadnych prawnych przeszkód, by weszły one w życie nawet w trakcie 2012 r. – To dlatego, że podatki te rozliczane są miesięcznie – tłumaczy prof. Ryszard Mastalski z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Gdyby składka rentowa wróciła do poziomu 13 proc. (teraz wynosi 6 proc.), wówczas wpłaty do budżetu wzrosłyby o ponad 20 mld zł. – Kombinacja różnych działań powinna przynieść brakujące kwoty – uważa prof. Witold Orłowski, ekonomista PwC. A Maciej Bukowski z Instytutu Badań Strukturalnych dodaje, że jeśli nie dojdzie do likwidacji ulg, należy się obawiać skoku na OFE, bo deficyt finansów publicznych trzeba obniżać.

Jak uchwala się ustawę

Projekt ustawy rząd kieruje do parlamentu (powinno być to poprzedzone konsultacjami społecznymi).
Sejm rozpatruje projekt w trzech czytaniach (bez określonego terminu)
– po pierwszym czytaniu kieruje go do komisji sejmowej, która może projekt poprawić, a nawet zmienić jego treść;
– jeśli w drugim czytaniu posłowie zgłoszą poprawki, projekt wraca do komisji;
– jeśli nie ma poprawek, można przeprowadzić trzecie czytanie – uchwalić ustawę.
Ustawa trafia do Senatu, który ma 30 dni na podjęcie uchwały w tej sprawie. W przypadku ustaw pilnych termin ten wynosi 14 dni.
Jeśli Senat wniesie poprawki, ustawa trafia ponownie do Sejmu, który głosuje w ich sprawie. Senat może też podjąć uchwałę o przyjęciu ustawy bez poprawek.
Ustawa jest następnie przekazywana prezydentowi, który ma 21 dni na jej podpisanie. W przypadku ustaw pilnych termin ten wynosi siedem dni.
Ostatnim krokiem jest publikacja ustawy w Dzienniku Ustaw.
Ustawa wchodzi w życie po upływie vacatio legis (w terminie w niej określonym).
—Monika Pogroszewska, bork
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA