fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Pyły przemysłowe pogrożą Polskę

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Grożą nam kary za łamanie norm jakości powietrza, a rząd chce ograniczenia emisji przez transport
Polska znacznie przekracza normy zawartości drobnych pyłów przemysłowych w powietrzu – wynika z opublikowanego właśnie raportu Europejskiej Agencji Środowiska. Obecność rakotwórczych substancji, a zwłaszcza benzo(a)pirenu jest w Polsce najwyższa ze wszystkich państw UE. W ostatnim roku poziom zanieczyszczenia pyłami powietrza wzrósł o kilkanaście procent.
– Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ dotyczy prawie wszystkich dużych miast, a nie ma łatwych rozwiązań ograniczenia tych zanieczyszczeń – mówi Wojciech Szymalski, prezes stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które prowadzi projekt „Klimat bez sadzy".
Wskazuje, że w Warszawie dzienna norma zawartości pyłów w powietrzu: 50 mikrogramów na metr sześcienny, jest przekraczana częściej niż 100 razy w roku, a takich dni nie powinno być więcej niż 35.
– Przygotowujemy się do opracowania krajowego programu działań na rzecz wyeliminowania przekroczeń poziomów dopuszczalnych pyłu – zapowiada dyrektor biura prasowego Ministerstwa Środowiska Grzegorz Zygan.
Za zanieczyszczenie powietrza odpowiada przemysł, ale też coraz bardziej transport i tzw. niska emisja, czyli ogrzewanie indywidualnych domów. – W Polsce nie ma systemu kar za przekroczenia poziomów dopuszczalnych i docelowych zanieczyszczeń w powietrzu – informuje Kinga Dębkowska z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Dostosowanie dużych zakładów przemysłowych i energetyki do nowej dyrektywy o emisjach przemysłowych będzie kosztowało ok. 20 mld euro – oceniło ministerstwo. Od stycznia ma wejść w życie nowa ustawa, która umożliwi przedsiębiorstwom handel prawami do emisji tlenków azotu i dwutlenku siarki. Firma, która przekroczy limit emisji, może kupić uprawnienia od innego przedsiębiorstwa albo zapłacić opłatę w wysokości 5 zł za każdy kilogram zanieczyszczeń ponad limit.
Zdaniem ekspertów przemysł dzięki swoim inwestycjom w modernizację produkcji uniknie unijnych kar. Nowa dyrektywa o emisjach przemysłowych wchodzi w życie w 2016 r., ale część zakładów ma czas na dostosowanie się do niej do 2023 r. – Przemysł już bardzo dużo zrobił, teraz czas na komunikację i politykę ciepłowniczą – ocenia Szymalski.
Według informacji „Rz" rząd może zaproponować większe opodatkowanie rejestracji starych samochodów. Wysokie zanieczyszczenie powietrza wynika bowiem z dużej liczby starych aut z silnikiem Diesla. – Bardzo skuteczną metodę ograniczenia zapylenia komunikacyjnego mają Niemcy: ustawodawstwo krajowe umożliwiało tworzenie miejskich stref, do których mogą wjechać tylko samochody spełniające normy emisji. Dzięki temu w ciągu kilku lat zanieczyszczenie powietrza spadło w przypadku pyłów o 50 proc.– przypomina Szymalski.
GIOŚ w raporcie za 2010 r. podaje, że tylko 4 proc. z 46 stref w kraju nie odnotowało przekroczenia dziennych wartości pyłów. To najgorszy wynik od lat. Zwykle liczba ta była większa niż 50 proc. Zdaniem inspekcji nie świadczy to jednak o gwałtownym pogorszeniu jakości powietrza. Główną przyczyną jest mroźna zima, która spowodowała  wzrost spalania węgla dla ogrzewania domów.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA