fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o in vitro

In vitro - wojna w nowym Sejmie

Janusz Palikot
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ruch kontrowersyjnego polityka chce, by Sejm jak najszybciej zajął się ustawą o sztucznym zapłodnieniu
W Sejmie szykuje się ostry spór o przepisy dotyczące metody in vitro. – Będzie w Platformie wojna – mówi "Rz" Jarosław Gowin z PO. – Zresztą o to chodzi Januszowi Palikotowi. Przecież nie forsuje tego projektu z troski o bezdzietne pary.
Krakowski poseł przypomina w ten sposób, że w kwestiach światopoglądowych istnieją w Platformie duże różnice. Palikot chce to wykorzystać, by osłabić partię Tuska.
W imieniu Ruchu Palikota ustawę będzie pilotować m.in. Wanda Nowicka. Nie zamierza zwlekać ze złożeniem projektu w nowym Sejmie. – Trzeba się do tego wziąć od razu, dopóki świeże są obietnice PO z kampanii, że poprze tę ustawę – mówi "Rz".
W najbliższym czasie posłanka zamierza się spotkać z organizacjami pozarządowymi, które przygotowały projekt ustawy regulującej kwestię in vitro, jakim posłowie zajmowali się w kończącej się kadencji.
Małgorzata Kidawa-Błońska z PO, która w poprzednim Sejmie przygotowała własny projekt regulującej tę kwestię ustawy, uważa, że nie ma powodu, by odkładać debatę na ten temat.
– Sprawę trzeba załatwić, bo już wkrótce będziemy jedynym krajem, który nie ma uregulowanych procedur sztucznego zapłodnienia – tłumaczy.
W poprzedniej kadencji PO wstrzymywała prace nad ustawą o in vitro w obawie, że podzieli ona klub.
Partyjni konserwatyści są bowiem przeciwni mrożeniu nadprogramowych ludzkich zarodków, które powstają przy tej metodzie. Zdaniem Kidawy-Błońskiej ten problem udało się przezwyciężyć. – Wszyscy się zgadzamy, że ta ustawa jest konieczna – podsumowuje.
Sporną kwestią będzie finansowanie in vitro z budżetu państwa. Nowicka chce wpisać to do ustawy jako zasadę. – Pary, które nie mogą mieć dzieci, czekają przede wszystkim na tę decyzję, bo w tej chwili jedyną barierą są pieniądze – mówi posłanka. Zdaniem Gowina sejmowa większość takiego zapisu nie poprze. – Przed nami czasy ostrych cięć, a nie mnożenia wydatków z budżetu – zaznacza polityk PO. Jego zdaniem w tej kadencji nadal nie dojdzie do uchwalenia ustawy o in vitro.
- Przypuszczam, że Sejm wypracuje projekt umożliwiający mrożenie zarodków, ale wówczas osobiście postaram się go zablokować z pomocą PiS i PSL. I jestem pewien, że mi się to uda – zapowiada Gowin.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA