fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Pierwsza liga piłkarska zaczyna wiosnę

Na początek piłkarskiej wiosny Zawisza jedzie do Nowego Sącza, a Warta podejmie Arkę
Co takiego mają w sobie deweloperzy, że tak często zwalniają trenerów? Wydaje się, że branża budowlana wymusza myślenie i działanie długookresowe, a przedsiębiorców w niej działających uczy cierpliwości.
Tymczasem gdy deweloper zostanie prezesem klubu, trenera wymienia już po kilku przegranych meczach. Robił tak w Atletico Madryt Jesus Gil, w jego ślady idzie w Polonii Warszawa Józef Wojciechowski, a teraz podobne objawy można zauważyć u prezes Warty Poznań Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej.
W kończącym się roku zatrudniła właśnie już czwartego trenera, a już trzeciego – w obecnym sezonie. Artura Płatka zastąpił Jarosław Araszkiewicz, który prowadził Wartę cztery lata temu.
Nowy trener bywa często nazywany "nową miotłą" i przynajmniej na początku może liczyć na to, że jego piłkarze się zmobilizują, starając się, by porządki w klubie objęły kogoś innego. Doświadczył tego też zwolniony właśnie Płatek, którego pierwszy mecz zakończył się efektownym zwycięstwem nad Sandecją 3:0. Potem było już jednak gorzej, a czarę goryczy przelała porażka 1:2 z Wisłą Płock w ostatniej kolejce rundy jesiennej.
Araszkiewicz twierdzi, że przyczyną jest brak jedności zawodników, którzy na boisku nie walczą ramię w ramię. Chce z nich zrobić grupę wojowników. Czy mu się to uda, będzie się można przekonać już w niedzielne południe.
Tak jak Warcie brakowało ostatnio agresji, tak Arce, według trenera Petra Nemeca, zabrakło w ostatnim meczu mądrości. Teraz ma być pod tym względem lepiej. Piłkarze obejrzeli nagrany mecz z Pogonią Szczecin (1:3) i mogli się przekonać, gdzie konkretnie tkwiły niedostatki ich mądrości. Potem mieli okazję przećwiczyć to na treningu.
Trenera Nemeca martwi z pewnością to, że w spotkaniu w Poznaniu zabraknie szefa formacji obronnej Sławomira Mazurkiewicza. Nie wiadomo jeszcze, kto go zastąpi, być może kolejną szansę dostanie w tej sytuacji Mateusz Siebert?
Czasu na zdobywanie punktów coraz mniej i oba zespoły będą chciały w dobrych humorach udać się na przerwę zimową, tak samo jak Zawisza, który przez niemal całą jesień był liderem tabeli, a ostatnio stracił pierwsze miejsce na rzecz Pogoni Szczecin.
Drużyna Janusza Kubota jedzie do Nowego Sącza i interesuje ją z pewnością tylko zwycięstwo, bo rywale nie śpią i drugą pozycję można bardzo łatwo stracić, zwłaszcza że Flota Świnoujście i Piast Gliwice mają słabych rywali.
Zmobilizowany będzie zwłaszcza Piast, który wygrał wyścig z czasem o otwarcie nowego stadionu na mecz z Wisłą. Działacze uzyskali wszystkie potrzebne zgody i teraz liczą na komplet publiczności. Piłkarze są podobno zachwyceni nowym obiektem. Ciekawe, czy tak samo będą mówić o nim po meczu.
—Łukasz Majchrzyk
18. kolejka
Sobota
• Olimpia Elbląg – Bogdanka Łęczna (13.00)
• Ruch Radzionków – Dolcan Ząbki (13.00)
• Olimpia Grudziądz – Kolejarz Stróże (14.00)
• KS Polkowice – Flota Świnoujście (17.00)
• Piast Gliwice – Wisła Płock (18.00)
• Sandecja Nowy Sącz – Zawisza Bydgoszcz (19.15, Orange Sport)
Niedziela
• Termalica Bruk-Bet Nieciecza – GKS Katowice (11.30)
• Warta Poznań – Arka Gdynia (12.30, Orange Sport)
• Polonia Bytom – Pogoń Szczecin (18.00)
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA