fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Haski trybunał zajmie się NATO

Prawo. Międzynarodowy Trybunał Karny chce wyjaśnić, czy siły sojuszu dopuściły się w Libii zbrodni wojennych – Otrzymaliśmy skargi, że
NATO i tymczasowe władze Libii mogły dopuścić się zbrodni wojennych – oświadczył główny prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego Luis Moreno-Ocampo. – Zbadamy je w drodze bezstronnego śledztwa – zapowiedział. Nie ujawnił, o które działania NATO chodzi.
– Byłoby lepiej, gdyby prokurator przestał komentować doniesienia prasowe – mówi "Rz" Peter Bouckaert, dyrektor ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Human Rights Watch. – Szkoda, że nie skupił się na tym, co było jego obowiązkiem: na monitorowaniu operacji NATO w Libii.
Bouckaert, który w Bengazi i Misracie sprawdzał doniesienia o łamaniu praw człowieka, twierdzi, że nie ma żadnych przesłanek, by uznać, iż sojusz dopuścił się zbrodni wojennych. – NATO w Libii stosowało się do standardów o wiele lepiej niż w Afganistanie czy Iraku. W doniesieniach kaddafistow o dziesiątkach cywilnych ofiar natowskich nalotów nie ma cienia prawdy – uważa ekspert HRW.
– Zbrodnie wojenne NATO w Libii? – dziwi się w rozmowie z "Rz" zastrzegający sobie anonimowość ekspert ds. Libii ze Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem.
– Nic mi nie przychodzi do głowy. Znam przypadki, w których ginęli cywile, ale nie każda taka śmierć to zbrodnia.
Human Rights Watch doliczyło się sześciu ataków NATO z cywilnymi ofiarami.
– Dwa z nich budzą niepokój – przyznaje w rozmowie z "Rz" ekspert prawa wojennego w HRW Fred Abrahams.
– Lipcowe bombardowanie w Sorman i sierpniowe w Trypolisie, ale nawet one nie wyczerpują znamion czynów, za które grozi proces przed haskim trybunałem. Nie da się tego powiedzieć o działaniach rebeliantów. Moreno-Ocampo powinien się zająć sprawą 53 ciał znalezionych w Syrcie w dniu śmierci Muammara Kaddafiego – sugeruje Abrahams.
Moreno-Ocampo zapewnia, że zajmie się również zarzutami wobec powstańców.
Międzynarodowy Trybunał Karny nie rezygnuje także z osądzenia syna dyktatora – Saifa al Islama, który sam zgłosił chęć pojawienia się w Hadze, ale prawdopodobnie jednocześnie próbuje uniknąć odpowiedzialności. Moreno-Ocampo sugerował jednak, że bez względu na to, czy Saif zostanie skazany czy uniewinniony, prawdopodobnie nie zostanie odesłany do Libii, ale tam, gdzie będzie bezpieczny.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA