fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Błaszczak: Kuksaniec czy kopniak?

ROL
Przed kilkoma laty w USA dość głośno było o książce Richarda Thalera, profesora szkoły biznesu Uniwersytetu w Chicago pod tytułem „Nudge" co można przetłumaczyć jako delikatny kuksaniec albo trącenie łokciem.
Popularny i u nas sposób, by zwrócić komuś uwagę na ciekawe albo ważne dla niego zjawisko. Thaler, jeden z przedstawicieli ekonomii behawioralnej, zachęca zarówno firmy, jak i władze państw, by ułatwiały ludziom wybór najlepszych dla nich (i dla społeczeństwa) rozwiązań metodą takich właśnie trąceń łokciem, a nie przez nakazy i restrykcje, które można porównać do kopniaków.
Rady prof. Thalera zawsze przychodzą mi namyśl, gdy wraca kwestia parytetów dla kobiet w biznesie. O ile i przeciwnicy, i zagorzali zwolennicy parytetów zgodzą się, że nie warto marnować potencjału utalentowanych kobiet i warto zwiększyć ich udział w zarządach, o tyle sporna jest kwestia, jak to zrobić.
  Parytet albo nakaz, najlepiej obwarowany sankcją – jak to proponują teraz władze Niemiec – wydają się szybkim i skutecznym rozwiązaniem. Czymś, co politycy łatwo mogą wywiesić jako hasło w kampanii wyborczej. Dużo mniej sexy wydają się sposoby bliskie radom Thalera, które pomogłyby zachęcić kobiety do wyboru kariery menedżerskiej. Wśród nich są np. przemyślana polityka prorodzinna (wraz z dofinansowaniem przedszkoli), a może i specjalne nagrody dla firm, które sprzyjają karierom kobiet. Sposobów na takie zachęty jest sporo, tyle że wymagają one więcej czasu, wysiłku i konsekwencji. Może jednak warto trącić łokciem polityków, by zwrócili i na nie uwagę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA