fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

System emerytalny do korekty

Bloomberg
Polska zajęła 8 pozycję na 16 badanych krajów w badaniu oceniającym systemy emerytalne. Pozycję Polski zaniża m.in. niski poziom minimalnej emerytury czy brak działań w zakresie wyrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Wyniki tegorocznej edycji badania pokazują, że polski system emerytalny zasługuje na dobrą ocenę, ale jednocześnie wymaga dalszych reform, by sprostać potrzebom starzejącego się społeczeństwa i umożliwić Polakom zabezpieczenie odpowiednich oszczędności na cele emerytalne - czytamy we wstępie raportu Mercera, globalnej firmy doradczej, do którego dotarła „Rz".
Wartość indeksu dla Polski wynosi 58,6, co sytuuje Polskę nieznacznie poniżej średniej jego wartości - 60,5. Jak ustaliliśmy badanie uwzględnia już ostatnie zmiany w prawie, które dotyczą obniżenia składki do OFE. Czy gdyby do nich nie doszło pozycja Polski byłaby wyższa? Nie jest to wykluczone. Jak podkreślają przedstawiciele Mercera,  istnienie filarów prywatnych i ich rola w systemach poszczególnych krajów ma kluczowe znaczenie dla tego badania. Wszelkie   obietnice  i zobowiązania jakie państwa biorą na siebie, na przykład zwiększanie roli pierwszego filara w Polsce, które  poprawiają obecną sytuację a spowodują dodatkowe zobowiązania w przyszłości są  traktowane jako dodatkowe czynniki ryzyka. Wiele kryteriów, jedna ocena
W sumie „2011 Melbourne Mercer Global Pension" porównuje systemy emerytalne 16 krajów, w których mieszka 50 proc. światowej populacji. Polski system oceniany jest po raz pierwszy. Analizuje obydwie – publiczną i prywatną – części każdego systemu emerytalnego, a także oszczędności i aktywa obywateli zgromadzone poza systemami emerytalnymi.  Opiera się na analizie ponad 40 wskaźników. Każdemu krajowi nadawana jest punktacja w skali od 1 do 100 w ramach trzech głównych kryteriów. Pierwsze: wystarczalności bierze pod uwagę to czy system emerytalny stwarza warunki do gromadzenia oszczędności na odpowiednim poziomie. Drugie kryterium - wypłacalności w długim terminie - uwzględnia poziom oszczędności w stosunku do PKB, czynniki demograficzne oraz to czy sytuacja budżetu gwarantuje, że wypłaty będą możliwe do zrealizowania  w przyszłości. Ostatnie kryterium - integralności jest  kryterium jakościowym  biorącym pod uwagę to, czy system  i nadzór finansowy kraju  odpowiednio chroni uczestników. Generalnie im więcej źródeł  z jakich pochodzić będą emerytury  obywateli, tym system jest  lepiej postrzegany. Problemy Polski Polska wypada bardzo kiepsko jeśli chodzi np. o poziom minimalnej emerytury czy wysokość stóp zastąpienia (relacja emerytury do ostatnich zarobków). Przyjmuje się jako "złotą regułę", że minimalna emerytura  powinna mieć poziom minimum 30 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce. W Polsce minimalna emerytura wynosi zaś nieco ponad 700 zł, a średnie wynagrodzenie to ponad 3,5 tys. zł.  Gorzej od nas pod tym względem wypadają tylko Indie i Singapur, a warto zaznaczyć, że w Singapurze system publiczny właściwie nie istnieje. Podobnie jeśli chodzi o stopy zastąpienia, których poziom w Polsce wynosi ok. 50 proc., a do tego jest różny dla kobiet i mężczyzn. Przyjmuje się zaś, że optymalny poziom powinien wynosić ponad 70 proc. dla osób o średnich zarobkach (72 proc. wynosi przeciętnie w 34 krajach OECD). W Polsce negatywnym zjawiskiem, który wpływa na pozycję w rankingu jest także m.in. niska aktywność zawodowa społeczeństwa czy fakt, że nie cała część populacji objęta jest powszechnym  wielofilarowym systemem emerytalnym. Najlepiej w tym zestawieniu wypada po raz kolejny Holandia, Australia odzyskała drugie miejsce, a Szwajcaria spadła na trzecią pozycję w rankingu. Holandia wygrywa ze względu na istnienie wielofilarowego systemu emerytalnego,  powszechność pracowniczych planów emerytalnych, a także stabilność systemu emerytalnego i dobrą kondycję tamtejszej gospodarki. Duże znaczenie ma to, że ten kraj aktywnie promuje wszelkie formy dodatkowego oszczędzania. Nie ma systemu idealnego Jak podkreślają autorzy raportu, wyniki badania pokazują, że na świecie nie ma doskonałego systemu emerytalnego. Większość z nich znajduje się obecnie pod silną presją i nawet te najbardziej zaawansowane wymagają ciągłych reform, aby sprostać zjawisku gwałtownie starzejące się społeczeństwa. Jak mówi autor raportu, dr David Knox, starszy partner w firmie Mercer, w niepewnych ekonomicznie czasach ryzyko, że rządy nie będą w stanie finansowo wesprzeć obywateli krajów staje się coraz bardziej prawdopodobne. Gruntowne reformy ich systemów emerytalnych powinny więc zacząć się już dziś. - Najsprawniej funkcjonujące systemy emerytalne oparte są na koncepcji wielofilarowej,  tak by rozproszyć długoterminowe ryzyka pomiędzy takie podmioty jak rząd, pracodawcy i obywatele. Podejście to sprawdza się szczególnie w okresach ekonomicznej niepewności, czyli takim, jaki mamy obecnie- mówi dr. David Knox. Jak mówi profesor Deborah Ralston, dyrektor Australijskiego Centrum Studiów Finansowych,  wraz z eskalacją zjawiska starzenia się społeczeństw w wielu krajach świata, wyniki badania wskazują kierunki publicznych debat dotyczących systemów emerytalnych.   Jak wynika z analizy firmy Mercer, wartość indeksu dla polskiego systemu mogłaby wzrosnąć w przypadku podjęcia takich działań jak: • podniesienia minimalnego poziomu wsparcia dla najbiedniejszych emerytów, • zwiększenia poziomu oszczędności gospodarstw domowych, • zaostrzenia kryteriów wypłat z pracowniczych i indywidualnych form gromadzenia środków na cele emerytalne, tak aby część oszczędności nie mogła być wypłacana jednorazowo, • zwiększenia poziomu składek odprowadzanych do funduszy, tak aby istotnie wzrastała wartość aktywów z roku na rok, • zwiększenia poziomu aktywności zawodowej społeczeństwa.   Według Mercera pozytywną odpowiedzią na wspólne globalne problemy może być: • wydłużanie wieku emerytalnego,  a dzięki temu obniżenie kosztów systemów emerytalnych finansowanych publicznie, • promowanie wydłużania aktywności zawodowej społeczeństwa w starszym wieku również umożliwiając częściowe, stopniowe przechodzenie na emeryturę, • wprowadzanie zachęt lub wymogów zwiększających poziom prywatnych oszczędności emerytalnych w systemie emerytalnym i poza nim, tak by zmniejszać zależność dochodu na emeryturze od publicznego systemu emerytalnego, • objęcie jak największej części społeczeństwa - pracowników i osób samozatrudnionych - prywatnymi filarami systemu emerytalnego, biorąc pod uwagę fakt, że duża część tych osób nie zacznie oszczędzać na cele emerytalne bez wprowadzenia takiego przymusu lub zautomatyzowanego objęcia pracujących tego typu planami, • redukcja możliwości wcześniejszych wypłat z systemu oszczędności emerytalnych  przed przejściem na emeryturę, tak aby mieć pewność, że zgromadzone środki również uwzględniając wsparcie podatkowe są pożytkowane na cele emerytalne.   Pierwszy raz badanie Melbourne Mercer Global Pension Index zostało przeprowadzone w 2009 r.  z 11 krajami będącymi przedmiotem porównania.  Obecnie indeks uwzględnia 16 krajów, które reprezentują różnorodność doświadczeń i systemów emerytalnych oraz odzwierciedlają różne podejścia krajów do kształtowania systemów emerytalnych. Każdemu krajowi nadawana jest punktacja w skali od 1 do 100. Całkowita wartość indeksu uwzględnia ważoną średnią trzech subindeksów – wystarczalności, wypłacalności w długim terminie i integralności. Badanie uwzględnia ponad 40 wskaźników opisujących różne charakterystyki systemu emerytalnego każdego kraju. Następujące wagi przypisano poszczególnym subindeksom: 40 proc. dla wystarczalności 35 proc. dla wypłacalności w długim terminie 25 proc. dla integralności. Kraje, które oceniane są wysoko w odniesieniu do kryterium wystarczalności mają ponadprzeciętną bazę emerytalną dla zmniejszenia ubóstwa, wysoką stopę zastąpienia netto, która uwzględnia wszystkie obowiązkowe filary systemu a także system, który co do zasady zakłada wypłaty środków w formie strumienia dochodów w czasie. Kraje oceniane wysoko w odniesieniu do kryterium wypłacalności w długim terminie mają systemy emerytalne obejmujące znaczną część społeczeństwa (zazwyczaj poprzez obowiązkowy udział lub zautomatyzowane objęcie systemem), wysoki poziom aktywów emerytalnych w porównaniu do PKB, odpowiedni poziom obowiązkowych składek oraz relatywnie niski poziom długu publicznego. Niektóre kraje oceniane są wysoko w ramach kryterium integralności z uwagi na obecność szczegółowych regulacji chroniących uczestników oraz na skuteczny system nadzoru. W roku 2011 do raportu został dodany nowy rozdział – 'Złoty Standard" który wskazuje jak kraje mogą osiągnąć ocenę A.     Andrzej Narkiewicz konsultant Mercer, współodpowiedzialny w Polsce za raport. Indeks bierze pod uwagę czynniki demograficzne,  takie jak starzenie się społeczeństw, deficyt systemów emerytalnych i generalnie problemy budżetowe krajów. Dzisiejsze prognozy wskazują, że  proporcja  liczby emerytów  do osób aktywnych zawodowo rośnie gwałtownie. W badaniu wzięliśmy pod uwagę także wiek emerytalny, poziom minimalnych emerytur,  wysokość stóp zastąpienia w systemie  emerytalnym,  zachęty fiskalne i środki przymusu stymulujące  dodatkowe  oszczędności. Ważnym elementem jest stymulowanie dodatkowych oszczędności emerytalnych za pomocą zachęt podatkowych , ale generalnie bierzemy pod uwagę wszelkie zachęty podatkowe, które podnoszą poziom jakichkolwiek oszczędności obywateli.  Jako optymalny poziom oszczędności odkładanych przez obywateli na przyszłość uznaje się 10 proc. dochodów. W przypadku wieku emerytalnego w Polsce jest on  ciągle różny dla kobiet i mężczyzn co jest minusem. A do tego większość krajów podnosi wiek emerytalny, czego my nie robimy. I to także obniża pozycję Polski  w tym badaniu. Polska wypada najlepiej pod względem trzeciego kryterium badania. Fundusze inwestycyjne i emerytalne  są  dobrze  uregulowane.  Polska ma odpowiedni nadzór oraz system gwarancji. Gorzej wypadamy jeśli chodzi o dwa inne kryteria. Negatywnym zjawiskiem u nas jest niska aktywność zawodowa społeczeństwa czy fakt, że nie cała część populacji objęta jest powszechnym  wielofilarowym systemem emerytalnym. Nie gwarantujemy  i nie umożliwiamy stopniowego przechodzenia na emeryturę. Minusem jest także to, że w dobrowolnych formach oszczędzania przyjmuje się wypłatę jednorazowa, a nie w formie świadczenia dożywotniego , gdzie środki jeszcze nie wypłacone pracowałyby dłużej. Równocześnie na plus działa to, że oszczędności gromadzone w pracowniczych programach emerytalnych nie mogą być wypłacone przed ukończeniem wieku emerytalnego. Dla porównania w USA możliwe jest np.  zaciągnięcie kredytu pod oszczędności emerytalne. Generalnie w badaniu premiowany jest system wielofilarowy. Taki też działa w Polsce. Problemem jest jednak to, że dobrowolny filar nie jest powszechny i nie generuje  satysfakcjonujących  aktywów na przyszłość.
Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA