fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Korekty ciąg dalszy

Bloomberg
Spadki dotknęły nie tylko GPW, ale także główne europejskie parkiety
Dzisiejsza sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła pogorszenie nastrojów. Już na początku indeks WIG20 zaliczył spadek o 0,4 proc. otwierając się na poziomie 2307 pkt. Potem na chwilę do głosu doszli kupujący jednak ich zapał do zakupu akcji był tego dnia ograniczony. Tuz po godzinie 10 indeks WIG20 zanurkował. Nienajlepsze nastroje utrzymywały się prze kolejne godziny handlu. Byki tego dnia nie miały pomysłu jak zneutralizować obóz niedźwiedzi. Został także przebita psychologiczna bariera 2300 pkt.  Nie pomogły także dane makroekonomiczne z polskiego rynku. O godzinie 14 ogłoszona została stopa inflacji w Polsce, która wyniosła we wrześniu 3,9 proc. rok do roku, podczas gdy analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 4,2 proc. Do końca dnia WIG20 nie zdołał jednak wyjść nad kreskę. Wsparciem tym razem nie okazał się także początek notowań w Stanach Zjednoczonych. Główne indeksy amerykańskiego parkietu rozpoczęły dzień od spadków co tylko pogłębiło przecenę na GPW. Ostatecznie indeks największych spółek zakończył dzień na poziomie 2272 pkt. co oznacza spadek o 1,9 proc. Lepiej poradził sobie indeks skupiający średnie spółki, który ostatecznie stracił 0,2 proc. sWIG80 stracił zaś 0,9 proc.
Nienajlepsze nastroje panowały także na innych europejskich rynkach. Główne zachodnioeuropejskie indeksy straciły ponad 1 proc. jednak wynik WIG20 na tle tej stawki prezentuje się wyjątkowo słabo. Powodem takiego spadku indeksu największych spółek była przecena akcji KGHM. Straciły one na wartości ponad 4 proc. i na koniec dnia były wyceniane na 142,5 zł. Słabo także poradziła sobie spółka PBG, która ostatnimi czasu bardzo dobrze prezentowała się na tle rynku. Dzisiaj jednak jej akcje potaniały o 3 proc. do 82,5zł.
Udany dzień mieli natomiast akcjonariusze grupy Lotos, której akcje podrożały o ponad 3,5 proc. do 26,7 zł. Na rynku walutowym złoty osłabiał się wobec głównych walut. Po południu za euro trzeba było zapłacić 4,31 zł, za franka szwajcarskiego 3,48 zł, zaś dolar amerykański był wyceniany na 3,14 zł.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA