fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Tysiąc więźniów za szeregowca Szalita

Rzeczpospolita
Po pięciu latach w niewoli izraelski żołnierz może wrócić do domu
– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Gilad Szalit wróci do domu w najbliższych dniach. Odkąd trzy lata temu objąłem ten urząd, czekałem na moment, kiedy będę mógł zadzwonić do jego rodziców – mówił wczoraj wieczorem premier Izraela Beniamin Netanjahu, ogłaszając zawarcie porozumienia z Palestyńczykami.
Chwilę potem ugodę potwierdził Hamas. Lider ugrupowania Chaled Meszaal zrobił to, występując ze specjalnym oświadczeniem w telewizji. – Ustaliliśmy, że w zamian za uwolnienie izraelskiego żołnierza, Izrael wypuści 1027 palestyńskich więźniów. To sukces naszego narodu – mówił. Wśród więźniów jest 27 kobiet. Na wieść o ugodzie tysiące Palestyńczyków w Strefie Gazy wyszło na ulice. Zaczęli strzelać w powietrze, rozległ się jeden wielki jazgot klaksonów. – Dziś wróg ustąpił pod naszymi żądaniami. To tylko początek – rozległo się z głośników meczetów.
Komentatorzy jednogłośnie orzekli, że była to najlepsza wiadomość dla Gazy od lat. W Izraelu rodziny zamordowanych w zamachach bezskutecznie próbowały naciskać na Netanjahu, by nie ulegał Hamasowi. Porozumienie zostało zawarte dzięki pomocy Egiptu i Niemiec. Zakłada, że w ciągu tygodnia z izraelskich więzień ma wyjść 450 Palestyńczyków. Pozostali – w ciągu dwóch miesięcy. – Ze szczęścia mam łzy w oczach. Gratuluję również rodzinie Gilada Szalita – mówił 76-letni Abdel-Karim Abu Attaya, którego syn Mohammed od 20 lat przebywa w izraelskim więzieniu za to, że jako członek zbrojnego skrzydła Hamasu przeprowadzał ataki przeciwko Izraelowi, kiedy ten okupował Strefę Gazy. Nie wiadomo jednak, czy Mohammed znajdzie się wśród uwolnionych. Lista na razie jest tajemnicą, choć według niepotwierdzonych informacji nie znajdą się na niej nazwiska dwóch najbardziej znanych więźniów – Marwana Barghoutiego, lidera partii Fatah, który odsiaduje dożywocie, oraz Ahmeda Saadata, lidera popularnego Frontu Wyzwolenia Palestyny, który został skazany za wydanie rozkazu zabójstwa izraelskiego ministra turystyki w 2001  r. Na pewno za kratkami pozostanie jeszcze ok. pięciu tysięcy Palestyńczyków. – Jesteśmy szczęśliwi, choć przepełnieni smutkiem, że nie wszystkich więźniów uda się uwolnić – mówił wczoraj Meszaal. Gilad Szalit został uprowadzony 25 czerwca 2006 roku w wyniku ataku palestyńskich bojowników na posterunek armii izraelskiej niedaleko Strefy Gazy. Miał wtedy 19 lat i od roku służył w wojsku. Na ujawnionym w 2009 r. nagraniu wyglądał na wychudzonego, był bardzo blady. Międzynarodowy Czerwony Krzyż próbował go odwiedzić. Mimo wielu zabiegów nie udało się.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA