fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Ostatni tydzień kampanii wyborczej w Warszawie

Paulina Piechna-Więckiewicz
archiwum prywatne
Marsze poparcia z flagami i transparentami, debaty na uczelniach i dyskusje z przechodniami o życiu – w ostatnim tygodniu kampanii kandydaci będą walczyć o każdy głos. I pilnować swoich plakatów
Kiepskie sondaże, mało mandatów dla PO w Warszawie, moje szanse mniejsze i trzeba powalczyć, stąd prośba. Wszystkie ręce na pokład" – napisał na Facebooku poseł Michał Szczerba.
– Zwracam się o pomoc w kampanii. Jeżeli jesteście chętni, to proszę o kontakt... Lub jeśli znacie kogoś, kto jest chętny, to również proszę o kontakt" – czytamy z kolei na profilu Federacji Młodych Socjaldemokratów w Śródmieściu.
Leniwa kampania, której w Warszawie prawie nie było widać, wkracza w decydującą fazę. Kandydaci robią wszystko, by wykorzystać każdą chwilę, jaka pozostała im do ciszy wyborczej. A ta zacznie się już w nocy z piątku na sobotę.
– Właśnie wyszłam z domu, idę rozdawać ulotki – mówi radna Pragi-Południe Mirosława Terlecka, która kandyduje z listy PiS. – Będę chciała rozdać ich do piątku kilkaset.
Na ulicach pojawi się też więcej plakatów kandydatki.
– Przede wszystkim będziemy wieszać je tu, w mojej dzielnicy – mówi radna.
Intensywną akcję ulotkową prowadzi też radna Warszawy Paulina Piechna-Więckiewicz, która startuje z listy SLD.
– Każdego dnia prowadzę akcje w dwóch albo trzech dzielnicach – opowiada radna. – Na przykład wczoraj byłam w Rembertowie, na Pradze-Północ i Ursynowie.
W ostatnim tygodniu szykuje się też w Warszawie prawdziwy wysyp debat wyborczych.
– Będziemy dyskutować m.in. z Wandą Nowicką z Ruchu Poparcia Palikota, innym razem z posłanką Małgorzatą Kidawą-Błońską z PO. Przewidziane są też spotkania ze studentami UW i UKSW – opowiada Paulina Piechna-Więckiewicz.
A Mariola Rabczon, była szefowa Podkomisji ds. Nazewnictwa Ulic w Radzie Warszawy (startuje z listy PO), w ostatnim tygodniu stawia na bezpośrednie spotkania z wyborcami.
– To dla mnie najlepszy sposób prowadzenia kampanii – mówi kandydatka. – Możemy porozmawiać o ludzkich problemach  i wspólnie zastanowić się, co posłowie mogą zrobić, by je zlikwidować. A ludzie mają szansę osobiście się przekonać, czy warto na mnie głosować.
Z kolei jej partyjny kolega, radny Dariusz Dolczewski, przygotowuje wiece i pochody.
– Co dwa dni odbywać się będą marsze przez Warszawę z flagami, transparentami i nagłośnieniem – opowiada. – Ich uczestnicy chcą pokazać, że popierają moją kandydaturę.
Członkowie jego sztabu wystawią też wielkie plansze z literką „D" stylizowaną na logo Supermana (logo kampanii Dolczewskiego), na których każdy będzie mógł napisać, co chce zmienić w Warszawie i za co lubi to miasto.
Do akcji włączy się również Janusz Palikot. – Nie planujemy już wyjazdów, więc skupimy się na Warszawie – mówi rzeczniczka Ruchu Poparcia Palikota Małgorzata Prokop. – Będą różne akcje i spotkania oraz oczywiście rozdawanie ulotek i rozklejanie plakatów.
W ostatnim tygodniu kandydaci będą też patrolować ulice.
– Zaczyna się nieczysta gra w zrywanie i niszczenie plakatów – mówi Dariusz Dolczewski. – Przykładowo koło Galerii Mokotów ktoś robi to non stop.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA