fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpłatna pomoc prawna

Fiskus: podatek dla korzystających z darmowych porad prawnych

Nie brakuje prawników niosących pomoc bezpłatnie
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Bezpłatna pomoc prawna to przychód dla tego, kto z niej korzystał. Prawnik powinien poinformować o usłudze urząd skarbowy. Są sposoby na uniknięcie płacenia daniny
Minister finansów nie ma wątpliwości: osoba korzystająca z bezpłatnej pomocy prawnej uzyskuje przychód. Prawnik powinien go wycenić i wysłać do beneficjenta oraz urzędu skarbowego informację PIT-8C. Osoba korzystająca z usługi wykazuje ów przychód w zeznaniu rocznym i płaci podatek.
 
– W ramach tegorocznego V Dnia Bezpłatnych Porad Adwokackich wsparliśmy około 10 tys. osób, w większości w trudnej sytuacji materialnej – mówi Monika Strus-Wołos z prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej. – Gdyby przyjąć restrykcyjną wykładnię resortu finansów, powinniśmy od każdej z nich zebrać dane i wypełnić 10 tys. formularzy PIT-8C. To może skutecznie zniechęcić do całej akcji, także beneficjentów, którzy będą musieli dopłacić fiskusowi.
Czy jest szansa na zwolnienie nieodpłatnych usług prawnych z podatku?
Takich świadczeń nie ma w katalogu zwolnień w ustawie o PIT i nie planujemy jego poszerzenia – pisze minister finansów w odpowiedzi na zapytanie poselskie nr 10 325. Radzi prawnikom, aby wartość bezpłatnej usługi oszacowali według cen stosowanych wobec innych odbiorców. Czyli na podstawie cennika swoich porad. Może wyjść z tego całkiem spora kwota, gdyż opinie prawne do tanich nie należą.
– Minister zapomina o zwolnieniu z podatku świadczeń otrzymanych w związku z promocją lub reklamą – mówi Dorota Szubielska, radca prawny z kancelarii Chadbourne & Parke. – Prawnicy często decydują się na działalność pro bono, aby tworzyć pozytywny wizerunek firmy. Ten warunek jest więc spełniony.
Jest jeszcze druga przesłanka zastosowania zwolnienia: świadczenie nie może przekraczać 200 zł. Czy porada prawna kosztuje więcej?
– Każda usługa powinna być wyceniana indywidualnie – tłumaczy Dorota Szubielska. – Jej wartość zależy od rodzaju sprawy i czasu, który na nią trzeba poświęcić. Można też przyjąć od klienta symboliczną zapłatę.
Przypomnijmy, że kancelarie działające pro bono przez wiele lat borykały się z problemem VAT. Organy skarbowe twierdziły, że bezpłatna porada prawna musi być opodatkowana. Przekonało je dopiero korzystne dla filantropów orzecznictwo sądowe (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. I FSK 326/09), z którego wynika, że pomaganie potrzebującym wpływa na postrzeganie kancelarii przez klientów, dlatego nie jest czynnością podlegającą VAT.
– Fiskus naprawdę powinien szukać pieniędzy gdzie indziej – podsumowuje Monika Strus-Wołos. – Pomagający za darmo prawnicy wyręczają państwo, nie można więc rzucać im kłód pod nogi.
OPINIA
Maciej Grela - doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel
Prawnikowi, który udzieli bezpłatnej porady i nie wystawi PIT-8C, grozi odpowiedzialność karna skarbowa. Dla beneficjenta, który nie wykaże przychodu, oznacza to konieczność zapłaty zaległości wraz z odsetkami. To czarny scenariusz. Nie musi się jednak spełnić. Usługa do 200 zł może bowiem być zwolniona z PIT jako działanie promujące. Sprawdziło się to w sporach dotyczących VAT. Minister finansów zgodził się na nieopodatkowanie darmowych usług prawnych, jeżeli ich świadczenie jest elementem strategii marketingowej kancelarii.
Zobacz serwisy:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA