Kultura

Miasta mówią po żydowsku

Filmy z udziałem Włodzimierza Boruńskiego będziemy oglądać w Iluzjonie podczas przeglądu „Mistrzowie epizodu”. (fot. Polfim)
EAST NEWS
Współczesny Tel Awiw, przedwojenna Góra Kalwaria, XIX-wieczna Łódź, dwa stulecia wcześniej Goraj. I oczywiście nasza stolica. Te miejsca i związane z nimi historie poznawać będą goście ósmej edycji festiwalu Warszawa Singera. Początek 27 sierpnia
Tel Awiw powstanie pierwszego dnia festiwalu, na plaży La Playa. Tu będzie można poczuć się jak w Izraelu i to nie tylko za sprawą wystawy fotografii prezentującej kulturę oraz życie codzienne jego mieszkańców. Zaplanowano także degustację przekąsek i tematyczny wykład oraz koncert Macieja Trifonidisa.
Nadwiślańskie sobotnie popołudnie to początek festiwalowej podróży w czasie i przestrzeni. Już wieczorem przeniesiemy się do Polski roku 1966.

Mesjasz i mandolina

W niewielkim miasteczku na Kresach dzieje się akcja pierwszej powieści Isaaca Bashevisa Singera, której adaptację na scenie Teatru Żydowskiego przygotowuje Michał Zadara.
– „Szatan w Goraju" opowiada o małym sztetlu. Pokazuje, jak niewielka społeczność sama siebie zniszczyła – mówi Zadara. Bohaterami są bowiem ludzie, którzy uwierzyli w nadejście Mesjasza, co doprowadziło do tragicznych konsekwencji. – Książka pojawiała się w odcinkach w czasopiśmie „Globus" do stycznia do września 1933 r. – opowiada reżyser. – W tym czasie w Berlinie Hitler doszedł do władzy. Opowieść Singera jest bez wątpienia zwierciadłem histerii, w jaką zaczęła wtedy wpadać środkowa Europa. Z innym rodzajem oszołomienia zetkniemy się, przeskakując podczas festiwalu do XIX-wiecznej Łodzi. W Iluzjonie będzie można obejrzeć Reymontowską „Ziemię obiecaną" przeniesioną na ekran przez Andrzeja Wajdę. Film zostanie pokazany podczas przeglądu „Mistrzowie epizodu", poświęconego Włodzimierzowi Boruńskiemu, znakomitemu aktorowi zmarłemu w 1988 r. Pod koniec tegorocznej edycji Warszawy Singera będzie także okazja spotkania z kulturą przedwojennej Góry Kalwarii. Jednym z najciekawszych gości festiwalu jest bowiem Ger Mandolin Orchestra z San Francisco. Na pomysł rekonstrukcji 11-osobowego zespołu mandolinistów wpadł Avner Yonai, wnuk Dawida Rybaka, który grał w oryginalnym składzie. Wśród obecnych muzyków grupy są m.in. Avi Avital Jeff Warschauer i Adam Rozkiewicz. Zespół zagra 4 września w Warszawie, ale chętni do posłuchania go dzień wcześniej mogą to zrobić w Górze Kalwarii.

Obrazy trochę inne

Mimo wielości propozycji dotyczących innych miast organizatorzy festiwalu nie zapominają oczywiście o Warszawie. Jak zawsze będzie można zwiedzać z przewodnikami zakątki związane ze społecznością żydowską. Ale też rowerem lub z zespołem klezmerskim Opa! z Petersburga. Będzie cykl spotkań i wykładów nietypowo opowiadających o mieście i jego mieszkańcach, choćby „Z kronik kryminalnych. O zbrodniach i namiętności, czyli trochę inny obraz żydowskiej dzielnicy w Warszawie" dr Moniki Szabłowskiej. Jak zwykle też większość imprez zaplanowanych w bogatym programie odbywać się będzie w Teatrze Żydowskim, Synagodze im. Nożyków czy na pl. Grzybowskim i w jego okolicach. Jednak ósma edycja przynosi w tej kwestii znaczącą zmianę. Festiwal rozprzestrzenia się bowiem po mieście, czego zwiastunem jest wspomniane popołudnie na Wybrzeżu Helskim. W tym roku więc nie tylko posłuchamy, jak „Wisła szepcze po żydowsku" na barce „Herbatnik". Ekspozycję przygotowywaną przez Krystynę Piotrowską do tej pory na Próżnej zobaczymy na Chłodnej 29 – w budynku, gdzie przed wojną było kino Czary. A kilka wystaw i spotkań odbędzie się na Pradze, w takich miejscach jak Skład Butelek, Hydrozagadka, Sens Nonsensu czy Cztery Pokoje.   VIII Festiwal Kultury Żydowskiej Warszawa Singera – różne lokalizacje 27 sierpnia – 4 września program: festiwalsingera.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL