fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

TVN chce kupić inną spółkę telewizyjną

Fotorzepa, Bosiacki Roman Bos Roman Bosiacki
Magdalena Lemańska
Wystawiony na sprzedaż TVN też rozważa małe, ale strategiczne przejęcie na telewizyjnym rynku - wynika z informacji "Rz". Na jego celowniku jest produkcyjna spółka Stavka
Stavka ma prawo do nadawania w ramach jednego z pakietów naziemnej telewizji cyfrowej kanału U-TV, planowanego jako stacja o tematyce publicystyczno-społecznej. TVN pytany o to, czy chciałby Stavkę kupić, nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. - Rozmawiamy ze Stavką o możliwości współpracy. Na pewno będziemy spierać ją technicznie przy emisji kanału, a czym rozmowy zakończą się w przyszłości, na razie trudno powiedzieć - mówi Karol Smoląg, rzecznik TVN.
Stanisław Krzemiński, właściciel Stavki twierdzi, że spółka nie jest na sprzedaż. - Prawdą jest jednak, że rozmawiamy z różnymi podmiotami o współpracy przy U-TV. Z TVN nawiązaliśmy współpracę w kwestach technicznych, chcemy też korzystać z jego biblioteki programowej - mówi. Jak wyjaśnia, ci nadawcy, którzy już nadają kanały, jakie zaproponowali do naziemnej telewizji cyfrowej, są w prostszej sytuacji. Stavka musi dopiero skompletować swoją ofertę programową dla U-TV i sporo w to zainwestować. Według informacji "Rz" nadawanie kanału w ramach naziemnej telewizji cyfrowej to w pierszwszym roku jego nadawania inwestycja na poziomie ok. 20 mln zł. Spółka nie jest duża - działa od 2005 roku, ale jedyne jej wyniki finansowe, jakie można znaleźć w Krajowym Rejestrze Sądowym, są za 2006 rok, kiedy przychody firmy wyniosły 386,1 tys. zł, a zysk netto: 30,7 tys. zł.
Z dokumentów złożonych przez firmę w KRS wynika, że od stycznia tego roku należy ona do jednego właściciela: Stanisława Krzemińskiego, który jest też właścicielem kilku innych firm producenckich. Jest wśród nich np. Besta Film, produkująca serial "Plebania" dla TVP1 czy Telemark (producent "Londyńczyków"), Stavka nie raportowała sprawozdań finansowych za ostatnie lata.

Zajmowanie pozycji

Niewykluczone, że jej zakup przez TVN mógłby wymagać zgody Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, gdyby Stavka chciała zachować koncesję na naziemne nadawanie cyfrowe. KRRiT może cofnąć koncesję wydaną jakiejś telewizji na nadawanie, gdyby jakąś stację przejął nadawca zyskując w efekcie pozycję dominującą na rynku telewizyjnym. Na razie nie wiadomo jednak, jak będzie wyglądał polski rynek telewizyjny, gdy naziemna telewizja cyfrowa zacznie nadawać w całym kraju 20 stacji. Na razie  na niektórych obszarach Polski w jej ramach nadawane są dwa pakiety kanałów. Jeden zawiera pięć stacji TVP (TVP1, TVP2, TVP Info, TVP Historia i TVP Kultura), a drugi: TVN, TVN7, Polsat, Polsat Sport News, TV Puls, TV Puls2 (na razie nadaje tylko autopromocję), TV4 i TV6. Trzeci pakiet, w ramach którego ma nadawać swój kanał Stavka, ruszy prawdopodobnie z początkiem przyszłego roku. Będą w nim nadawane: TVP1, TVP2, TVP Info (przejściowo) oraz Eska TV, ATM Rozrywka TV, UTV i Polo TV. Strategicznie dla nadawców to najważniejszy pakiet. Bo choć rusza jako ostatni z na razie planowanych, szybko dotrze do wszystkich Polaków. W pierwszych dniach czerwca przyszłego roku jego zasięg ma obejmować już 92 proc. kraju. Założenie było takie, że ten ma on przejściowo nadawać kanały publicznego nadawcy, by miały one szybko jak największy cyfrowy zasięg. Pozostałe stacje miały być jednak rynkowymi nowinkami. Dlatego KRRiT spośród kilkunastu chętnych wybrała do niego kanały zaproponowane przez raczej małych nadawców. Gdyby TVN faktycznie przejął kontrolę nad Stavką, jako jedyny komercyjny nadawca zyskałby dostęp do pakietu stacji  zamkniętego na razie dla jego największej konkurencji.

Telewizja tylko cyfrowa już za dwa lata

Jak szacuje Emitel, spółka, która dosyła cyfrowy sygnał naziemnych stacji, na Euro 2012 prawie wszyscy Polacy będą mieli darmowy dostęp do 20 stacji nadawanych naziemnie cyfrowo. Jeden z kanałów - należący do TVP - najprawdopodobniej będzie nadawał w wysokiej rozdzielczości (HD). Dziś 12 kanałów już można odbierać za darmo ze zwykłej anteny (trzeba tylko mieć odpowiedni telewizor lub do starszych modeli dokupić specjalny dekoder), ale nie wszędzie. Takie nadawanie całkowicie zastąpi dotychczasowe, analogowe, z końcem lipca 2013 roku. Rekomenduje je Unia Europejska, na świecie w tym nowocześniejszym od analogowego systemie nadaje już naziemnie kilkadziesiąt państw.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA