fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Co mają jeść weganie w więzieniu

fot. moria
Flickr
Hiszpańscy aresztanci oskarżeni o ekoterroryzm urządzili strajk głodowy, gdy podano im posiłek zawierający produkty pochodzenia zwierzęcego
Działacze Frontu Wyzwolenia Zwierząt, czekający na  proces m.in. za wypuszczenie na wolność kilkudziesięciu tysięcy norek z fermy zwierząt futerkowych Visones Bermúdez, odmówili zjedzenia kolacji, którą dostali w areszcie Gwardii Cywilnej w Galicii. Tłumaczyli, że nie jedzą niczego, co pochodzi od  zwierząt, czyli nie tylko mięsa i wędlin, ale i mleka, nabiału, jajek czy miodu.
"Ogłosili strajk głodowy do czasu otrzymania etycznej żywności, zgodnej z ich przekonaniami" – oświadczyło broniące ich stowarzyszenie Zwierzęca Równość. Po skonsultowaniu się ze specjalistą Gwardia Cywilna, która pierwszy raz zetknęła się z takim przypadkiem, podała aresztantom pomidory, sałatę, szparagi i owoce. Czterech oświadczyło, że nie będą jeść niczego, piąty zjadł owoce, a siedmiu zaakceptowało cały jadłospis.
– Dostosowujemy się do  sytuacji i traktujemy wszystkich zatrzymanych z możliwie największym poszanowaniem – zapewniał przedstawiciel Gwardii Cywilnej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA