fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Polski wkład w Wielki Zderzacz Hadronów

Wymiennik ciepła używany w Wielkim Zderzaczu Hadronów zbudowała Monika Sitko z krakowskiej uczelni
Associated Press
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej budują elementy Wielkiego Zderzacza Hadronów w ośrodku CERN. Uczelnia podpisała umowę o współpracy
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z 20-letniej już współpracy z Politechniką. Potrzebujemy dalszego wsparcia jej inżynierów i mechaników – mówił w Krakowie reprezentujący Europejską Organizację Badań Jądrowych CERN dr Thomas Pettersson.
Politechnika Krakowska podpisała kolejne porozumienie, dzięki któremu  jej najzdolniejsi wychowankowie będą mogli zdobywać doświadczenie w szwajcarskim ośrodku CERN.

Chłodzimy zderzacz

Właśnie tam działa Wielki Zderzacz Hadronów (LHC). Ogromne urządzenie, dzięki któremu naukowcy obserwują zderzenia cząstek. Zderzacz, zwany czasem boską maszyną, to największe i najbardziej skomplikowane urządzenie w dziejach nauki.
Stał się już nawet elementem popkultury. Don Brown w książce "Anioły i demony" opisał go jako urządzenie wytwarzające antymaterię użytą do walki z Watykanem.
Element tej maszyny został  kilka lat temu zbudowany przez doktorantkę krakowskiej uczelni Monikę Sitko.
Jej dzieło to wymiennik ciepła. Służy do chłodzenia części LHC, m.in. pracujących w nim olbrzymich elektromagnesów zużywających ogromne ilości energii i rozgrzewających się do wysokiej temperatury. Wymiennik działa w temperaturze bliskiej zera absolutnego.
Artykuł napisany na podstawie pracy magisterskiej Moniki Sitko o wymienniku ciepła opublikowano w renomowanym "International Journal of Heat and Mass Transfer" w ciągu zaledwie trzech miesięcy.
– To rekord jak na publikację tak młodej osoby, bo zwykle cykl wydawniczy trwa około roku – podkreśla prof. Błażej Skoczeń, który ze strony Politechniki Krakowskiej ma koordynować współpracę z CERN. Sam w ośrodku spędził dziesięć lat.
29-letnia Sitko, która przebywa w Szwajcarii, nie chce się chwalić osiągnięciami. – Moja osoba nie jest najlepszym materiałem na historię o naukowym sukcesie – przekonuje.
– Jest bardzo skromna – dodaje prof. Skoczeń i opowiada o jej kolejnych naukowych osiągnięciach.

Ultraniska  temperatura

– Jej ukończona niedawno praca doktorska dotyczy niezwykłego zachowania się niektórych materiałów w temperaturach bliskich absolutnego zera – mówi profesor. – Wyobrażamy sobie, że w takiej temperaturze materiały stają się kruche.
Tymczasem stal austenityczna (nierdzewna), podobna do tej, z jakiej powstają naczynia, zmienia w tych warunkach mikrostrukturę – może być ona różna w środku i na powierzchni. Dzięki temu buduje się z niej skomplikowane akceleratory cząstek elementarnych złożone z magnesów pracujących w stanie nadprzewodnictwa (gdy zanika opór elektryczny – red.).
Monika Sitko współpracuje w CERN z jedną z najlepszych w Europie specjalistek w dziedzinie nadprzewodnictwa Amalią Ballarino. Ich badania w przyszłości może wykorzystać przemysł.
Do Szwajcarii na kilka tygodni wybiera się też Jakub Tabin, student piątego roku mechaniki materiałów i konstrukcji Politechniki. Buduje tor pomiarowy do badań wytrzymałości materiałów w ultraniskiej temperaturze. – Podobne urządzenie istnieje w CERN, ale chcemy, żeby nasze było lepsze – mówi.
Efektem współpracy specjalistów z Politechniki z CERN – oprócz innowacyjnych pomysłów – są m.in. habilitacja, cztery doktoraty oraz ponad 100 publikacji o światowej randze. Na staż w CERN pojechało w ostatnich latach 20 studentów uczelni, a niektórzy związali z ośrodkiem swą karierę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA